No to na imprezie firmowej po pijaku przelizałem się z koleżanką...Ogólnie to ja w korpo pracuje już ponad 3 lata, ona niecały rok, pracujemy w jednym dziale, oboje ten sam lvl 25, naprawdę nam się dobrze rozmawia, mamy podobne gusta, tematy i jak sama mówi żartobliwie mówi jesteśmy "work bff"No ale w piątek przyszła impreza firmowa, alkohol, tańce, ogólnie razem przetańczylismy prawie całą noc, a naprawdę nam się razem dobrze tańczyło. Jak popiliśmy to nawet zaczęła mówić o mega prywatnych i osobistych rzeczach. Lekki flirt też wleciał, tu jakoś za nogę ją złapałem, ona w sumie też nie…