Opublikowane
Mirasy, potrzebuję anonimowej, trzeźwej oceny sytuacji. Historia zaczyna się od faktu, że w weekend miałem urodziny. Z uwagi, że z najlepszymi ziomkami umówiony już byłem na świętowanie w późniejszym, bardziej odpowiadającym wszystkim terminie, postanowiłem że jako imprezę urodzinową zorganizuję reunion ludzi ze studiów (pobroniliśmy się 3-4 lata temu). Zaprosiłem 8 najlepszych znajomych z uczelni. Wszyscy poza jednym kumplem potwierdzili obecność. Ten jeden niestety był wtedy na drugim końcu Polski i szykował się do wyjazdu na zawody (gra półprofesjonalnie w Squasha), od razu jednak przeprosił za nieobecność, złożył życzenia i z miejsca zaprosił na jakieś rewanżowe piwo kiedy wróci do naszego miasta. Było mi mega szkoda, bo w sumie to jedyna osoba z tej grupy, z którą miałem jakkolwiek regularny kontakt na codzień, ale postanowiłem że zaproszę go na wspomniany wcześniej wypad z innymi znajomymi.Impreza jak impreza, trochę popiliśmy i powspominaliśmy szczeniackie, beztroskie czasy na studiach. Od jakiegoś czasu chodził między nami pomysł, żeby spróbować wyjechać (najprawdopodobniej ostatni raz) tą ekipą i poczuć się jak te kilka dobrych lat temu. W związku, że mój kuzyn zajmuje się wynajmowaniem domków w jednym z kurortów narciarskich we Włoszech i mógłbym zapytać pewnie o miejsca w jakimś fajnym terminie i po kosztach, zaczęliśmy przeglądać stronę w/w domków i planować wycieczkę. W momencie wyboru ilości miejsc w domku/domkach nie uwzględniony został nieobecny kumpel, a jedynie każde z nas ze swoją drugą połówką (jedna para z towarzystwa, reszta z osobą "z zewnątrz"). Od razu kiedy zwróciłem na to uwagę spotkałem się ze swojego rodzaju niechęcią do owego kumpla.Jedna laska (ta z pary "wewnętrznej") ewidentnie nie chciała zapraszać tego kolegi, podając absurdalną dla mnie argumentację. Od razu rzuciła, że jak to będzie wyglądało jak każdy pojedzie ze swoją połówką, a tylko ten jeden kumpel sam (o ile koleś faktycznie może trochę był zawsze typem samotnika, to wiem że od czasu studiów spotykał się z kimś i dopiero kilka miesięcy temu znowu został singlem). Odpowiedziałem na to, że nie widzę problemu, żeby sobie zaprosił kogokolwiek chcę, a nawet jeśli nie to jaki problem jak pojedzie sam? Laska rzuciła tylko absolutnie obcesowy tekst w stylu: "Jeśli po tylu latach podrywa tak samo kiepsko jak próbował ze mną to nie sądze, że kogoś znajdzie, a jak będzie sam to totalnie nas będzie ograniczał, nie będziemy mogli porobić nic parami i trzeba go będzie niańczyć". Niby wszyscy wiedzieliśmy, że coś między nimi było na koniec studiów, ale osobiście mówiąc miałem to totalnie w dupie, podejrzewam że reszta podobnie. A wyciąganie tego po latach i obgadywanie chłopaka za plecami uważam już za całkowicie żałosne.Niestety ku mojemu zdziwieniu, tylko jeden inny kumpel i jego narzeczona poparli moje zdanie. Reszta stanęła po stronie tamtej laski, albo w ogóle nie chciała się mieszać. W tej sytuacji powiedziałem krótko, że w takim razie nie mam ochoty w tym uczestniczyć i że mają numer do kuzyna, ale mają się na mnie nie powoływać, bo nie mam zamiaru za nich świecić oczami. Z racji, że było już późno, to po tej ostrej wymianie zdań impreza szybko się wygasiła i wszyscy się ulotnili.Osobiście uważam cały czas, że postąpiłem słusznie, jednak moja różowa delikatnie sugeruje, że może trochę za bardzo się uniosłem i że szkoda tak palić mosty w towarzystwie. Sam już nie wiem co o tym myśleć oraz czy powinienem wszystko opowiedzieć owemu kumplowi, bo napewno nie będzie to dla niego super miłe do usłyszenia. Co byście zrobili na moim miejscu?Nie rozumiem po prostu takiej zawiści i niechęci do mega w porządku osoby, która chyba każdego z nas wyciągała z kłopotów przy okazji każdej sesji i każdego projektu, tylko dlatego, że prowadzi inny tryb życia (zamiast myśleć o zaręczynach i kredycie na mieszkanie, chłopak pracuje w amerykańskiej firmie, jeździ na wakacje 3/4 razy do roku, jego instagram ocieka zdjęciami miejsc z całego świata i ma pewnie więcej zajawek i zainteresowań niż my wszyscy razem wzięci).#rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #zwiazki #przyjazn #studia #pytanie

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clnlyon5o004a0mxgvb1ts2ow

Dodane: 11 października 2023 - 18:24:46
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy