Na prawdę nie mogę zrozumieć tego narzekania na #zwiazki, jakieś zniechęcanie innych chłopów i przedstawianie związku jako piekła na ziemi. Ostatnio wpis czy w związku wychodzi się lepiej ekonomicznie - dla mnie oczywiste że tak. Natomiast masa komentarzy z totalnym zaprzeczeniem i zawsze argument, że związek to jakiś sponsoring w jedną stronę - trzeba non stop spełniać zachcianki. Panowie.. ile znacie przykładów swoich lub z otoczenia kto coś takiego miał? Przecież to jakiś absurd. Tak samo żeby nie okazywać słabości. Przecież to bez sensu. Właśnie po to rozmawiasz o problemach i dzielisz trudne chwile żeby sobie razem pomagać a jak druga osoba zna twoje słabości to wie jak współpracować żeby nie musieć się domyślać. Własnie po to m.in. jest związek, żeby było łatwiej, lepiej i bierzesz taka partnerkę z którą dogadujesz się również na poziomie emocjonalnym i na dobre i na złe. A nie że jak płaczesz to cie zostawi - skąd wgl takie przykłady są? skąd pomysł że kobieta miałaby zostawić cie bo się wyżalisz czy okażesz słabość? Serio chciałbym takie przykłady zobaczyć ale nie jakieś pseudozwiązki typu famemma+onlyfansiary tylko z życia codziennego, bo ja nigdy o czymś takim nie słyszałem.#niebieskiepaski #rozowepaski #przegryw #blackpill #przegrywpo30tce

