Mirki, mam problem od zawsze, jakoś z tym żyłem ale zaczyna przybierać na sile, może ktoś tutaj zmagał się z czymś podobnym?Od razu zaznaczę że to nie bait, bo pewnie wielu z Was ma odwrotny problem i dla Was byłaby to zaleta. Otóż nie potrafię wydawać pieniędzy.Za dzieciaka było biednie, na wszystkim oszczędzaliśmy, ciuchy po rodzeństwie, na obiad płatki itp (ale bez patologii w stylu przemocy, alkoholu itp). Wtedy się zaczęło - gdy miałem jakieś pieniądze to nie wydawałem ich w sklepiku szkolnym. Nie kupowałem sobie zabawek. Oszczedzalem.Wyjechałem z domu na studia i możnaby pomyśleć że zaczne sobie odbijać biedne lata. Otóż było wręcz przeciwnie - tosty 3 razy dziennie, nocki i weekendy w pracy, zasuwanie jak się da. Zapytacie co zrobiłem z kasą? Otóż odłożyłem na lokatę ( ͡° ͜ʖ ͡°) później było trochę lepiej, zacząłem chodzić na silke, więc i dbać o dietę itp. ale ogólnie wciąż żyłem skromnieDziś jestem po 30, po studiach poszedłem w budowlankę i radzę sobie naprawdę nieźle. Od 2 lat mój dochód na rękę to ok 13k, więc obiektywnie nieźle (wiem że tu sami #programista15k ( ͡° ͜ʖ ͡°) ). Pytacie co za to kupuje? Otóż niewiele (tutaj dodam że mieszkam w mieszkaniu ciotki, która siedzi za granicą, więc place tylko czynsz i oplaty. Nie mam auta itp.) odłożyłem 200k i stwierdziłem że skoro nie sprawiam sobie drobnych przyjemności to kupie coś o czym zawsze marzyłem - wypasione mieszkanieTak też zrobiłem - szukałem rok, bo wiadomo że wydać tyle siana to nie w kij dmuchał - i teraz mieszkam u siebie (no, prawie, bo jeszcze trzeba spłacić kredyt). Siedzę w nim w dwóch swetrach, przy małej lampce, bo jestem zbyt skąpy żeby grzać/świecić. Poprzednie mieszkanie było środkowe, więc jakoś to było. To jest skrajne, więc bez ogrzewania jest po prostu zimno. Nawet jak odkrece kaloryfery, to po paru minutach/godzinach stwierdzam że bez sensu, bo i tak jutro do roboty na cały dzień, nie będzie mnie więc po co, albo stwierdzam że to nic nie daje, chociaż wiem że nawet nie zdążyło się nagrzać itd.Z robieniem obiadu muszę wstrzelić się w godziny taniego prądu (dwustrefowa taryfa) inaczej nic nie gotuje (indukcja) - to jeden z wielu przykładów jak wygląda moje życieZa wypłatę oczywiście nadplacam kredyt, jakżeby inaczejMęczy mnie to już niesamowicie. Nigdzie nie byłem, nic nie widziałem, choć mogłem. Do tego mam różowa - złota kobieta. Widzi jak się z tym mecze i nic nie naciska, ale jej też mi szkoda, bo wiadomo że wpływa to też na nia i czasem cierpi bardziej niż ja np. gdy mam ochotę na moje ulubione chipsy, ale akurat żaden market nie ma ich w tej chwili w swojej gazetce (raz poszła sama i mi kupiła, ale powiedziałem że takie drogie to mi nie smakują....)Mówi się że pieniądze szczęścia nie dają, ale dają luksus. Mi nie dają nawet tegoOgólnie napisałem chyba trochę chaotycznie, ale nie sposób opisać wszystkich sytuacji. Mam nadzieję że ująłem sedno problemu. A więc Mirki, Mirabelki, osoby mirkujace - jak wydawać więcej? Jakieś tipy? Myślałem o psychologu, ale wiadomo że prywatnie nie pójdę, skoro można taniej na nfz ... Eh nie mam już siły #psychologia #pieniadze #kiciochpyta #psychiatria #problemypierwszegoswiata #mirabelkopomusz i jak ktoś chce pogadać o tym na priv to #chcepogadac

