Wszyscy narzekają na AI, że nie mogą teraz znaleźć pracy, a to że boi się, że go zwolnią a to jeszcze coś innego. Ci przezorni starają się nabywać inne kompetencje. Ja robię jako ten #programista40k i mam trochę inne obawy i AI w zupełnie inny, paradoksalny sposób mnie dotyka. Obecnie, gdy wystarczy wpisać coś w prompcie, nie napisałem linijki kodu od pół roku. Piszę prompta, włączam youtube, nalewam kieliszek wina, idę na osiedlową siłownię albo na tenisa, wracam, puszczam kolejnego prompta. Brakuje chyba tylko #plodnajulka która w tym czasie by po mnie skakała. No dosłownie pączek w maśle, tylko nie jestem gruby. W teorii sielanka ale gdyby jednak coś się stało, to ja nie będę potrafił odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Nie będę w stanie zarabiać mniej, nie będę w stanie dojeżdżać do pracy tak jak to jeszcze robiłem 5 lat temu gdy jeździłem tramwajami czy autobusami do centrum bo przywykłem bujać się RS7 nawet do Lidla 100m od mojego mieszkania. A co jeżeli nie dostanę pracy w IT? Przecież ja nie będę w stanie wykonywać żadnej pracy, która mnie fizycznie zmęczy albo wymaga np. siły fizycznej, wczesnego wstawania, użerania się z ludźmi prostymi / wulgarnymi. To jest to czego się boję...#programista15k #pracait

