W tym irracjonalnie mizandryczno-ojkofobicznym kraju mogę wpadać w kategorię "przegrywa", podczas gdy w globalnym ujęciu mam (jak wielu z nas) wysoką pozycje w rankingach atrakcyjności cis-hetero-mężczyzn. Jak to najlepiej wykorzystać, szukając miłości życia, a przy okazji przyjaźni czy sposobności do rozwoju? Sam nie mam takiego transakcjonalnego podejścia do relacji, ale jednak dostrzegam jego powszechność - liczą się statsy. Co do strategii, chodzi mi oczywiście o inne scenariusze niż "wyprowadź się na Filipiny, szukaj w slumsach" czy "sprowadź Tajkę, by z obywatelstwem UE poszukała lepszego partnera w Niemczech czy Szwecji". Nie planuję też ślubu i dzieci. Odnotujmy plusy:1. Bezdzietny kawaler w wieku 32 lat (= wysoki status w wielu kulturach, m.in. chińskiej - golden bachelor).2. Biała rasa (15-20% populacji, globalnie daje przewagę mężczyznom na rynku relacji, żal mi Hindusów i Azjatów poza Polską).3. Niebieskooki brunet bez zakoli (najczęściej preferowany kolor oczu i dość często preferowany kolorów włosów).4. Wzrost minimalnie ponad 180 cm (globalna męska średnia ok. 172-174 cm).5. Brak otyłości czy nadwagi, ale proporcje mięśni do tłuszczu do poprawy (sylwetka z top 50%).6. Top 50% w kontekście pozostałych cech wyglądu (rysy twarzy).7. Własne i dość nowe mieszkanie, dość dobry samochód, i oszczędności na min. rok życia (globalnie rzadkość), brak kredytów czy długów.8. Stabilna, zdalna praca z zarobkami w okolicach polskiej średniej krajowej.9. Zaawansowany angielski i dobre wykształcenie wyższe, ogólna zaradność na przyzwoitym poziomie.10. Szereg ciekawych zainteresowań (intelektualnych i rozrywkowych/fizycznych), brak nałogów, brak skrajnych poglądów, pełne humoru i opiekuńcze nastawienie.Wydaje mi się, że sumując te czynniki, dostałbym się do globalnej (a może i nawet lokalnej) topki w rankingu opartym o preferencje kobiet o dojrzalszym i długoterminowym podejściu. Nawet, jeśli uwzględnię zależności między czynnikami (np. więcej białych ma niebieskie oczy, miejsce zamieszkania w UE, lepsze zarobki i dobre wykształcenie), a do tego zawężę mocno kryteria doboru partnerki + dodam swoje wady (lekki introwertyzm, większa wrażliwość), to nadal wypadam nieźle. Być może ciągle istnieją znaczne ograniczenia z tytułu globalnych przemian ostatnich 10-20 lat - ale na pewno istnieje lepsza strategia niż apki randkowe czy kursy tańca vs. zostaniem passport bro. W którym kierunku iść?#pytanie #zwiazki #seks #relacje #redpill #blackpill #przegryw #wygryw

