"Na wsiach i w miasteczkach. Kiedy mniej więcej 20 lat temu mówiłem i pisałem o tym, że problem będzie się pogłębiał, nie chciano mi wierzyć… A dzisiaj dane Głównego Urzędu Statystycznego mówią wyraźnie: na wsi i w prowincjonalnych miejscowościach jest 126 mężczyzn na 100 kobiet. Najbardziej aktywne kobiety przeprowadzają się do metropolii, dlatego w dużych miastach jest odwrotnie. Tu jest dużo kobiet, tam – dużo mężczyzn.[...]W przypadku kobiet życie w pojedynkę wcale nie oznacza samotności. Są szacunki mówiące, że w dużych polskich miastach jest już 1,5 mln singielek, ale nie są to osoby samotne. Mają przyjaciół, rozbudowane kontakty towarzyskie i rodzinne. W 2019 roku przetoczyła się przez Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię dyskusja, czy jest po stronie żeńskiej odpowiednik incela. Czy istnieją femcelki: kobiety sfrustrowane za sprawą niemożności zdobycia partnera seksualnego? Oczywiście wiele kobiet mimo wysiłków nie może znaleźć partnera, ale ta niemożność bierze się głównie stąd, że bardzo wysoko stawiają poprzeczkę, zwłaszcza kobiety wykształcone. Kobiety nie wpadają też z powodu niemożności odnalezienia partnera seksualnego w stany takiej frustracji jak mężczyźni, u których przeradza się to często w agresję. Mężczyźni bez partnerki są często samotni naprawdę."Zgadzacie się z powyższymi przemyśleniami? Myślicie, że mężczyzna, który postanowi przeprowadzić się do miasta, zwiększy swoje szanse na poznanie swojej szarej myszki? A może te szare myszki wolą zostać femcelkami, bo tak jak wyżej stwierdzono, mają tą sieć kontaktów towarzyskich, więc nie wiedzą co to samotność, a z "byle kim się nie zwiążą"? #samotnosc #rozowepaski #niebieskiepaski #zwiazki #tinder #badoo #polka #p0lka #pieklomezczyzn

