Mieszkam z matką, a moje życie toczy się głównie wokół komputera. Jestem #neet niby po studiach, ale na studiach się skończyło, nie licząc jednej gównopracy. Słowem #przegrywpo30, monotonna i samotna egzystencja. Nigdy nie miałem dziewczyny.Pewnego dnia postanowiłem, że chcę coś zmienić. Chciałem poznać kobiety, zacząć spotykać się z nimi, ale nie miałem pojęcia, jak to zrobić. Byłem zbyt nieśmiały, by eksponować się na #tinder czy podchodzić do nieznajomych różowych, więc wymyśliłem pewien nietypowy sposób.Postanowiłem udawać, że planuję kupić mieszkanie. Czytając tag #nieruchomosci i #kredythipoteczny dowiedziałem się wszystkiego na temat procesu zakupu. Wiem, że jednym z pierwszych kroków jest zapytanie o ofertę kredytu hipotecznego. Na tym etapie nie podpisuje się żadnych zobowiązań, nie składa się dokumentów. Wystarczy powiedzieć jak duży kredyt chcę wziąć i ile zarabiam żeby dostać wstępną ofertę. Można zmyślać, to jeszcze nie jest weryfikowane.Zacząłem umawiać wizyty z ekspertami, w zasadzie ekspertkami hipotecznymi z banków - poza jednym wyjątkiem trafiałem na same kobiety. Chciałem z nimi porozmawiać, być blisko nich, chociaż tylko przez chwilę. Na początek szukałem miejsc gdzie rozmowa jest online. Ubrałem jakieś lepsze ciuchy i ćwiczyłem gadkę.Byłem niezwykle miły i uprzejmy. Uśmiechałem się i szukałem odwzajemnienia uśmiechu, nawiązywałem kontakt wzrokowy. Musiałem podawać formę zatrudnienia i zawód, więc wymyślałem coś, starając się wpleść jakąś krótką historię, żeby podtrzymać rozmowę trochę dłużej. Czasami udawałem, że mam już swoje mieszkanie, ale chcę przenieść kredyt do innego banku. Wtedy opowiadałem, że rzeczoznawca nie sprawdzał ostatnio wartości, a zakup był dawno, więc mówiłem jak ono wygląda, w której dzielnicy się znajduje, jak jest wykończone i podpytywałem panie o to, czy mogą powiedzieć jaką szacunkowo miałoby teraz wartość. Na ogół mówiły że jednak wolą nie wypowiadać się za rzeczoznawcę i po prostu ustali się to później, ale zawsze to był jakiś kolejny wątek. Mieszkałem i w kamienicy, i w penthousie, i na zwykłym osiedlu deweloperskim.Po pewnym czasie zacząłem się umawiać na rozmowy w placówkach banków. Czasami nawet w różnych placówkach tego samego banku, niektóre pozwalają przez stronę wybrać gdzie konkretnie i o której godzinie chcę się pojawić. Łącznie to było kilkanaście wizyt.Kobiety w bankach były bardzo profesjonalne i pomocne. Za każdym razem otrzymywałem formularz informacyjny o hipotece oraz wizytówkę ekspertki. Po spotkaniach próbowałem oddzwaniać do niektórych z nich, podając, że nadal muszę się namyślić. Jednak głównym celem moich rozmów było wyrażenie podziwu i uznania za ich profesjonalizm.Komplementy były szczere. Doceniałem ich wiedzę i zaangażowanie, choć może nie w kontekście, w jakim miały nadzieję na to usłyszeć. Może to było dziwne, ale te spotkania były dla mnie cenną okazją do rozmowy i obcowania z prawdziwymi kobietami. Może kiedyś uda mi się wyjść z przegrywu i nawiązać prawdziwe relacje, ale na razie te wizyty w bankach były moim małym krokiem ku temu celowi.#randkujzwykopem #przegrywpo30 #przegryw #zwiazki #neet #rozowepaski #niebieskiepaski

