Ostatnio wpadła mi do głowy myśl odpowiadająca na pytanie, dlaczego huop jest takim spierdoksem?Odpowiedź brzmi - przez przesunięcie pokoleniowe względem reszty lokalnego społeczeństwa, a co za tym idzie inne oddziaływanie traum pokoleniowych, głównie tych po II WŚ.Tłumaczę i objaśniam.Załóżmy, że mamy dwóch Mirków, Mirka A i Mirka B. Obydwoje urodzili się w 1930 r.Historia Mirka A.Mirek A przeżył II WŚ, Skończył szkołę powszechną (odpowiednik podstawówki), poszedł do jakiejś roboty, w wieku ~20 lat przygruchał sobie jakąś różową i założył rodzinę, z której powstał (urodzony np. w 1950 r.) syn Mirka A (dalej SMA). Historia życia SMA potoczyła się podobnym torem. SMA skończył zawodówkę, poszedł do pracy, ponownie w wieku ~20 lat założył rodzinę, której owocem był wnuk Mirka A (dalej WMA), urodzony ~1970r. Wnuk Mirka A powielił schemat życia swojego ojca i dziadka. Poszedł do zawodówki/technikum, potem do pracy. Też w wieku ~20 lat założył rodzinę i pojawił się jego pierworodny kaszojad - prawnuk Mirka A (dalej PMA), dzieciak pokolenia lat 90'tych.A teraz historia Mirka B.Mirek B przeżył II WŚ, skończył szkołę średnią, następnie poszedł na studia, potem do pracy. Mirek B poznał swoją różową w wieku ~30 lat, też po studiach. Z ich związku ~1960 r. pojawił się syn Mirka B (dalej SMB). SMB nie mógł być gorszy od swoich rodziców, więc został wysłany na studia, potem ruszył do pracy. SMB też poznał swoją różową w wieku ~30 lat. Ich potomek, wnuk Mirka B (dalej WMB), przyszedł na świat ok. 1990 r. WMB również jest dzieciakiem pokolenia lat 90'tych.Między Mirkiem A, a jego prawnukiem, z którym WMB mógł chodzić do klasy minęły 3 pokolenia. Traumy wojenne, których doświadczył Mirek A niemal całkowicie zanikły w jego rodzinie, jego prawnuk jest dynamicznym normanem, nie myślącym o dniu jutrzejszym. Żyje tu i teraz. Faktycznie zdobywa świat.Różnica między Mirkiem B a jego wnukiem to tylko 2 pokolenia. Traumy wojenne, których doświadczył Mirek B wciąż są w jego rodzinie bardzo mocne. WMB jest zahukany, nieufny, unikający zbyt bliskich relacji, wiecznie martwi się na zapas, ma zaprogramowane zaburzenia odżywiania (jedz na zaś, bo jak będzie wojna, będziesz głodny - mówił mu Mirek B) i inne "atrakcje".Tak, jestem wnukiem Mirka B. I podejrzewam, że wiele osób ze świętych tagów ma podobny schemat w rodzinach tj. ich przodkowie późno zakładali rodziny, stąd wiele traum nie miało czasu wygasnąć samoistnie. A co za tym idzie, pojawiła się wyraźna niekompatybilność ze znaczną częścią rówieśników.Także - over dla nas, niestety.#przegryw #przegrywpo30tce #trucel #incel #spierdox #spierdoks #samotnosc #spierdolenie #normictwo

