Opublikowane

Dlaczego niektórzy wydają więcej niż inni?

Też macie takie wrażenie, że wszystkich wokół stać na wszystko, wydają pieniądze bez zastanawiania się, często na głupoty, a Was mimo, ze np. pracujecie w tej samej firmie nie stać na takie luksusy, a każdy wydatek analizujecie kilkukrotnie? Tylko nie mówię tu o osobach z najniższą, bo wtedy wiadomo, nie ma za co sobie poszaleć, a raczej o takich typowych zarobkach w korpo, poza it, wśród zwykłych klepaczy tabelek.Czy to te słynne życie na kredyt? I jak to wygląda, bank nie odmawia w którymś momencie kredytu? Przecież za coś to muszą spłacać, a takie wystawne życie się nie kończy, baa, nawet cały czas jest więcej i drożej. Może to kwestia spadków czy oszczędności rodziców i ja po prostu wylosowałem biedną rodzinę? Może ludzie po pracy ciągną jakieś swoje biznesy i się tym nie chwalą?Dla przykładu kilka moich obserwacji "z reala" które zupełnie nie zgadzają się z moją osobą czy nawet z narracją na wykopie:- zakupy w żabcie albo z dostawą, nikt zupełnie nie patrzy na ceny,- zamawianie jedzenie non stop, nie smakuje to zamawiam z innej knajpy, do tego cateringi dietetyczne, napiwki, stawianie obiadów innym na zasadzie "zamawiam pizze to wezmę jeszcze jedna to sobie zjecie",- zakupy w sieci - u mnie w pracy kurier czasem po kilkanaście paczek przynosi, głównie ciuchy- niezwracanie tych zakupów (jak się nie trafi z rozmiarem), u mnie w pracy w szafach leżą ciuchy w paczkach które niepodpasowały, jak przychodzą praktykanci to pracownicy dają im wybierać i sobie zabierają,- rekordowa rzecz to dywan ze Szwecji za kilka tysięcy, leży w pracy od kilku lat, miał zostać zwrócony bo kolor okazał się inny,- wszystko najlepsze i najnowsze, flagowce, co rok nowy iphone, masa elektroniki typu słuchawki bezprzewodowe, itp.,- wakacje (wiadomo),- abonamenty i subskrypcje, każdy ma wszystkie spotifaje, disneje, netflixy, aplikacje do liczenia kcal, gierki, i jak jest rozmowa to "płatne? to na pewno lepsze niż darmowe, biorę",- jak byłem u kolegi na parapetówce (dom) i składaliśmy grilla to kazał mi iść do garażu po narzędzia, okazało się, ze kupił top narzędzia tylko aby "nie było tak pusto w garażu", cały wózek warsztatowy i zestaw elektronarzędzi, wszystko nówka, ale złożenie grilla go przerosło,- jak planowałem kupić odkurzacz bezprzewodowy z 2 lata temu to zagadałem do kolegi bo widziałem u niego, że ma, pokazał mi go, potem poszliśmy na piętro i pokazał mi jeszcze dwa inne, a potem w garażu jeszcze kolejnego "ten trafił do garażu bo to jakaś chińska marka"- córka jednej koleżanki z mojej pracy miała problem z laptopem gdy przyszła do mamy do pracy, mama postawiła laptopa wartego pewnie ze 2tys koło śmietnika i zamówiła nowego, laptop ten służy mi do dziś.Tymczasem ja z różową tak naprawdę gówno mamy, kredyt na mieszkanie, jakieś oszczędności, wakacje z raz w roku, a każdy zakup jest przemyślany, jasne korzystamy z życia ale nie na takim poziomie jak inni. Osoby o których piszę to nasi znajomi, ze studiów, z pracy i tak dalej. Żaden z nich nie robi w it, nie jest lekarze czy prawnikiem. Partnerzy też. A nawet odwrotnie, wiele kobiet jako męża mają jakiegoś mechanika czy budowlańca, a nawet zwykłego kołchoźnika z magazyny (co nie ujmuje im niczym, wiem, że w takich zawodach też da się zarobić). I nie 100% osób tak żyje ale spokojnie większość, są też osoby które jeszcze mniej wydają niż my.Pamiętam jeszcze, jak przyjmowałem się do pracy zaraz po studiach, to osoby w moim wieku gadały, że teraz biorą kredyt na mieszkanie ale za 10lat to już dom będą budować. Oj jak sobie myślałem, ze zderzą się z rzeczywistością.... A teraz po tych 10-15 latach, te same osoby pracują ze mną dalej w tej samej firmie, na tym samym stanowisku i co? mają domy, mają te mieszkania z myślą od mieszkaniu dla dziecka i żyją tak jak opisałem wyżej. A ja jeszcze 13 lat kredytu na kurnik 50m2 xD#zarobki #pracbaza #korposwiat #zalesie #praca #pieniadze #finanse
219

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (5)
mirko_anonim
Opublikowane
@Dietetyq: Pisałem, że taki styl życia nie pojawił się teraz tylko cały czas był. A, że zamożne rodziny mają to spoko, tak też może być i teraz to sugerowałem.Ja właśnie sobie odkładam, analizuję jak tu trochę zaoszczędzić, nie wydaje na rzeczy które potem zostawiam w szafie żeby oddać praktykantom po pół roku i też fortuny nie odłożyłem xDCo do wieku to pisałem, że 40 lat i przyrównuje do siebie osoby w podobnym wieku, szczególnie znajomych których znam np. ze studiów czy osoby z pracy które tak jak ja, rozpoczęły ją zaraz po studiach. Ale taki styl życia prowadzą też zdecydowanie młodsze osoby np. koło 30tki.@NieRozumiemIronii: Tak, ale taka pętla finansowa w którymś momencie się zaciska. Płacisz więcej niż pożyczyłeś i wydałeś. I albo płacisz rzeczywiście albo przestajesz płacić bo nie masz z czego. I tak na logikę taki styl życia szybciej czy później się skończy bo trzeba to spłacić. A u tych osób nie widzę żadnej refleksji. Dlatego tak sobie rozmyślam jak to się udaje.
Moderator Dipolarny
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@pianinka: No ale 4tys na miesiąc na takie rzeczy wydać to nie jest jakoś dużo, w sensie na samo życie czyli jedzenie. Pewnie niewiele mniej wydaje bez jakiś cateringów i z zamówieniem czegoś ze 2x w tygodniu i powiedzmy jakimś jednym wyjściem w weekend do lepszej restauracji, do baru na piwo i na jakąś rozrywkę typu bilard, kręgle czy kino.Mi bardziej chodzi o takie wydatki ponad to. Jakieś dziesiątki paczek, wydatki zupełnie zbędne jak np. wyposażenie garażu dla osoby która ma lewe ręce czy kilka odkurzaczy w domu. Choć i te zakupy w żabce, napiwek i zamówienie dzień w dzień obiadu (a czasem nawet samej kawy!) robi dużą kwotę. Ja z tego rezygnuje, zakupy robię w marketach, w żabce to mogę sobie kupić muffinkę z raz w tygodniu ale nie papier toaletowy... A i tak wydaje dużo.Ja takich wydatków innych ludzi mogę wymieniać bez końca. Teraz mi się przypomniało to np. smart na allegro - w pracy nikt nie wiedział co to i co ja gadam. Pokazałem, że można podejrzeć ile by się zaoszczędziło na przesyłkach gdyby był smart. Ludziom się powyświetlały kwoty 4cyfrowe i dalej nie kupili smarta, "a po co, a nie chce mi się". Mogę mnożyć takie przykłady.
Moderator Dipolarny
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
roztropny-sojusznik-43 pisze:
Praca ma małe znaczenie w kontekście bogactwa. Liczy się głównie dziedziczenie/posiadany kapitał. Jak ktoś dostał mieszkanie to praktycznie całą pensję ma na przewalenie na głupoty. A załóżmy, że dostał jeszcze jedno - sprzedaż takiego mieszkania/ziemi to równowartość dziesiatek lat pracy. Ewentualnie wynajem i +50% pasywnego dochodu do pensji. Nawet z życia, są sytuacje, że rolnicy sprzedają ziemię pod miastem i są już praktycznie ustawieni na pokolenia do przodu.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@ly000: No nikt się dziedziczeniem nie chwali, wiadomo. Tylko to taka obserwacja po naszych dziadkach. W tamtych latach było po kilkoro tych dzieci więc trzeba było to jakoś podzielić między nich.Ja za minimalną nie klepie, żyje się dobrze ale jednak trzeba z głową wydawać. Ja pracuję w szwajcarskiej firmie, od samego początku jej działania w Polsce, mam różne dodatki stażowe, jakieś awanse też były. Ale nie przyrównuje się do jakiś innych ludzi z pracy tylko do tych z tego samego stanowiska. A tym bardziej, że połowa z nas robi tyle samo czasu i ścieżki kariery mieliśmy niemal identyczne. Dlatego nie sądzę, że osoba z biurka obok ma 2x tyle co ja. Tym bardziej, że zarówno ona jak i ja szukaliśmy alternatywy i o tym rozmawialiśmy.Moja różowa zmieniała firmy i też szła zawsze na zasadzie, że zmiana wiązała się z wyższymi zarobkami, ale w pewnym momencie jest ściana, a teraz to nawet już dziękują jak ma się oczekiwania finansowe porównywalne (tak, porównywalne, a nie wyższe). I jak zmieniała pracę to nikt nie próbował jej zatrzymać jakąś sensowną podwyżką.
Moderator Dipolarny
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@ly000: Ja i żona też dostaniemy mieszkania po rodzicach. A po dziadkach to dostali moi rodzice (część), a nie ja. No i trzeba pamiętać, że dziedziczą to dzieci, a dzieci najczęściej było kilku. W moim pokoleniu jedynak to było coś bardzo rzadkiego, dlatego ja(my) też nie dostaniemy po rodzicach całej nieruchomości tylko będzie to podzielone.Do tego jesteśmy jeszcze w takim wieku, ze większość osób ma żyjących rodziców. Piszę to z perspektywy prawie 40to latka i znajomi do których się odnoszę też są w takim wieku.Bardzo możliwe, że zarabiają więcej ale o ile więcej? 1000zł? Nie sądzę, aby ktoś zarabiał 2x tyle co ja.A co do pracy to szukałem i ja, i żona czegoś innego to wszędzie stawki w tym zawodzie na takim stanowisku były podobne. Był przed covidem. A teraz jest jakaś zapaść chyba to na rozmowie od razu dziękuję jak mówię, że chce zarabiać więcej. Także trzymamy się swojego korpo bo wydaje mi się, ze nie jest źle. I inni pracownicy z tej pracy też nie uciekają, nie ma rotacji.A co do zawodów innych znajomych/partnerów znajomych to też nie są to jakieś uber ciekawe zawody, raczej takie bardziej przyziemne jak korpo, urzędnik, policjant, handel, nauczyciel. I bez stanowisk dyrektorskich/prezesowych. Zwykli ludzie. Tu nie chodzi o jakieś wylewające się bogactwo bo auta mają normalne tylko takie drobne wydatki jak nowy telefon, wakacje czy zamawianie pizzy po 6 dych.@PedzacaGuma: No właśnie mnie zastanawia czy to tak wygląda właśnie. Ale na logikę to trzeba to spłacić i byłoby zaciskanie pasa, a tego nie widać. Nikt nie da kolejnej chwilówki jak będą już jakieś długi, a idąc dalej to by komornik wszedł.@Pasterz30: No niby tak ale aby nie mieć tego kredytu to trzeba jakoś to ogarnąć. A tu mówimy już nie o mieszkaniach tylko często domach. I dzieciach, bo my zrezygnowaliśmy bo chcemy żyć trochę, a nie inwestować w dziecko. Większość znajomych ma dzieci (najczęściej 1)
Moderator heracinsky
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

y5r6l3ig72643ap023fzckjn

Dodane: 26 stycznia 2025 - 13:11:44
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu