Dlaczego w kontekście przegrywu pomija się aspekt ciężkiej pracy? Zazwyczaj jest ze skrajności w skrajność, czyli nie warto robić nic jeżeli nie urodziłeś się z genami, dzięki którym.. no właśnie też nie musiałbyś robić nic bo te geny magicznie załatwiły by ci wszystko.Jest wiele przypadków, gdzie ciężka praca popłaciła. Kojarzę osoby które np. mają super życie za granicą ale zaczynali od tzw. zmywaka, w międzyczasie lokalny język obcy i ciągle szli do przodu żeby w końcu się wybić. Tak samo znam ludzi którzy po pracy napieprzali szkolenia, kursy, w pracy dodatkowo brali udział w projektach i niedość że dostali po czasie awans to jeszcze mają bogate CV. Albo gość który kiedyś mi robił łazienkę młody, z biednego domu a zaczynał od prac z januszami w patologii na budowie ale swoje wytrzymał, nie popadł w nałogi jak oni a potem jak się nauczył to sam założył firmę. Albo taki Tomek Ćwiąkała - ktoś powie że wyrwał fajną żonę bo jest znany ale nieraz opowiadał na youtube jak wyglądały początki, ile pracy włożył, od czego zaczynał, nauka języków, ile wysiłku w przygotowania, jak marne kiedyś pieniądze były i teraz jest znany, pewnie ma sporo hajsu i fajną rodzinkę.#rozwojosobisty #przegryw #wychodzimyzprzegrywu #motywacja #praca #blackpill

