wyważony-filozof-91 pisze:
Dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta, żeby nie powiedzieć banalna. System jakim jest kapitalizm - niestety nie jest dla zdecydowanej większości.Oferty pracy są tylko dla wykształconych osób po dobrych studiach. Medycyna, IT, budownictwo, no może na TiRach albo jako piłkarz w z dobrej ligi jeszcze. Tylko tacy ludzie którzy zarabiają powyżej średniej krajowej - mogą sobie pozwolić na luksus jakim jest dziecko. A takich jest 30%, bo średniej krajowej nie zarabia 50%. Jeszcze doliczając fakt, że te 30% wzięte jest z 35% pracowników którzy zarabiają w przedsiębiorstwach gdzie jest zatrudniona duża ilość osób - tak naprawdę średnią krajową zarabia może... z 10%-15% Polaków?A reszta Polaków jakich jest 85%-90%? Reszta jest, ale co to za życie? Czysta wegetacja. Jedna osoba mi się wygadała, że jej nie starcza do pierwszego jako doświadczonemu pracownikowi z działu Administracji. Co miałem odpowiedzieć jej jako pracownik IT, który jedynie na co narzeka to nie na brak pieniędzy a na drugi próg podatkowy w który wchodzę?Ale do czego zmierzam? Do tego, że niestety niektórzy nawet SAMI sobie nie radzą. A gdzie tu jeszcze dziecko? Jedźmy do takiego wojewódzkiego miasta, bo na wsi taki chętny pracownik jak i w powiatowej pipidówce może znaleźć pracę a jak znajdzie to za minimalną z groszyma. Wynajem mieszkania? 3k-4k lekką ręką. No załóżmy, że ktoś mieszka z kimś w jednym pokoju i dzielą na pół - no to 2k z kawałkiem biorąc pod uwagę jeszcze rachunki przy dobrych wiatrach. Pensja? 6-7k brutto i to nawet w porządnym stanowisku w korpo. Czyli jakieś 4k no może 5k z premiami na rękę. A za coś jeszcze żyć trzeba. I jak tu planować dziecko mając pracę w wojewódzkim, ponieważ w powiatowym jest ciężko o pracę a jak już jest to niewiele powyżej minimalnej która pozwala na podstawowe potrzeby? Co prawda dochodzi pensja drugiej osoby, czyli z reszty 5k którą jeszcze trzeba wydać na życie - trzeba jeszcze wydać na życie dziecka. I skąd na to wziąć? ;) No właśnie.Za komuny było inaczej. Nie miało to znaczenia kim byłeś. Miałeś zagwarantowane utrzymanie (co prawda o byle jakim standardzie - ale miałeś) bez względu na ilość dzieci. Dlatego też dzieci rodziły się jak leci. Teraz mamy dziki kapitalizm i... radź sobie sam. Dlatego tak wygląda obecne życie. Niektórzy decydują się na dziecko, ponieważ chcą przekazać majątek, albo najzwyklej w świecie zanotowali wpadkę po pijaku przy pierwszym razie. Niektórzy nie mają nic, więc nie decydują się na ten krok. Także tak.