Opublikowane

Czy związek może pomóc w walce z depresją?

Na tagu czytałem że kobieta cie nie wyciągnie z przegrywu czy depresji ale niby czemu? Jak ktoś całe życie był samotny to niedość że ma relacje, poczucie bliskości to jeszcze miłość, czyli podstawowe potrzeby ludzkie nie do zastąpienia. W dodatku świadomość, że ktoś na ciebie czeka, troszczy się, możesz się wyżalić, itp. Jak to niby ma nie wyciągnąć z #depresja czy #przegryw? Zawsze dziewczyna daje ci boosta do energii i masz ochotę żyć. A jak ktoś ma jakieś nałogi czy głupie przyzwyczajenia to przynajmniej cie pilnuje czy utemperuje. Dlatego nawet te wszystkie Janusze jeszcze żyją bo mają baby nad głową. Sami bez baby to by się zapuścili czy zachlali na amen. #wychodzimyzprzegrywu #zwiazki #niebieskiepaski #rozowepaski #blackpill
823

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (4)
mirko_anonim
Opublikowane
zdecydowany-przyjaciel-0 pisze:
Choćby dlatego że każde problemy w takim związku ryzyko rozpadu to ryzyko potężnego nawrotu depresji. Ogólnie desperacja i brak możliwości manewru?
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
zaradny-opiekun-90 pisze:
@Dietetyq chłopie ty traktujesz kobiety jak jakieś prymitywne zwierzęta xDD zdziwie cie ale nie zawsze liczy się wygląd czy status. Człowiek jednak jest bardziej skomplikowny niż zwierzęta i nie kalkuluje jak one. Polecam ogólnie wyjść z domu bo strasznie zgorzkniały jesteś.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
energiczny-pionier-92 pisze:
@CloudSpanner przeczytałem ten wpis, który podlinkowałeś, ale przecież to jakiś bait czy inne harlekiny dla przegrywów pisane pod plusy.A nawet jeśli historia jest prawdziwa, to nie opisuje typowych związków. To nie jest normalne, żeby kobieta prowokowała co chwile sytuacje, w których ktoś ją podrywa, a zamiast je ucinać, to przyzwala na coraz więcej i to na oczach faceta xD Chłop wziął sobie jakieś szony, a nie żadne szary myszki, do związku.I te ciągłe gierki normików XD Jestem normikiem, mam normickich znajomych i nikt się nie zachowuje w ten sposób. Ludzie żyją swoim życiem, chodzą do pracy, spotykają się/mieszkają z partnerkami, czasami gdzieś wychodzą, wyjeżdżają, od czasu do czasu spotykają się ze znajomymi, część czasu poświęcają na hobby, często odpoczywają, zostając w domu. Kto ma czas, energię, a przede wszystkim chęć na jakieś intrygi? To chyba tylko jacyś zaburzeni dwudziestolatkowie lub sebiksy i karyny.Nie wiem, dlaczego zakładacie, że właśnie tak wyglądają związki dorosłych ludzi. Otóż nie wyglądają. Zdarzają się związki złe, toksyczne, z brakiem dopasowania, ale to nie jest reguła. Ludzie, w tym kobiety, chcą być szczęśliwi i mieć kogoś, do wspólnego kroczenia przez życie. Zdrowe psychicznie jednostki nie zachowują się w sposób opisany przez tamtego typa. Mniej wiary w internetowe rewelacje przegrywowych atencjuszy i więcej kontaktu z normalnymi ludźmi, polecam.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
lojalny-społecznik-7 pisze:
@Quashtan typowy wykopek. Moja partnerka mnie nie wspierała, więc wszystkie kobiety takie są. Normalnych par ze wzajemnym wsparciem nie chce dostrzegać, bo nie pasują pod moją tezę. To jakaś forma solipsyzmu, wyparcia czy cope'u?@Eugeniusz_Zua jak ten drugi etat wygląda, na czym tam ciągła praca mężczyzny nad związkiem polega? @selgros0 u kogo to zaobserwowałeś? I czy zaobserwowałeś też mężczyzn porzucających chore partnerki/chore dzieci?
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

s2n2xoriqluglk4trcuv6v5s

Dodane: 30 października 2025 - 16:59:57
Opublikowane

Autor był widziany11 miesięcy temu
Zobacz wszystkie wpisy