Opublikowane
Panowie jak wyjśc z pułapki rozwoju osobistego? mam wiele sfer życia które potrzebują zmiany: nudzi mnie moja praca i chcę zacząć coś nowego, poprawić angielski, nauczyć się coś praktycznego, poprawić miękkie skille, itd. Problem w tym, że wszystko to od lat siedzi w mojej głowie, teoretyzuje, rozmyślam, planuje ale nic z tym nie robię.. mogę zamówić książkę branżową, kupić kurs online z danego tematu i nic. Tak samo z materiałami o rozwoju to skończę jeden filmik i szukam kolejnego o rozwoju (nie wiem, mając nadzieje że po którymś zacznę działać xD?). Ewentualnie czytam o znanych osobach i szukam prawidłowości typu może trzeba wstawać o tej samej godzinie, albo jeść to co ten CEO albo skończyć kierunek taki jaki on skończył xD.przytaguje też #it #programowanie #programista15k - bo zastanawiam się jak wy trzymacie reżim żeby ciągle się dokształcać (skoro taka specyfika tego zawodu) żeby nie wypaść z rynku i być na bieżąco z techonologiami. #rozwojosobisty #coaching #praca #rozwoj #samorozwoj #motywacja #prokrastynacja #produktywnosc #dzialanie #nauka #przegryw

Dołączone mediagrafika

ksiazki_ktore_wspieraja_rozwoj_osobisty_800

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
Aha, ten mój punkt 1 to trochę jak z bieganiem:Zakładasz sobie cel, że wyjdziesz pobiegac 10 minut i potem laba, możesz się lenić jak chcesz.Ale jak już wyjdziesz i pobiegasz te 10 minut to potem aż wracać się nie chce i kończysz biegając godzinę.Tak samo z certami: zakładam sobie minimum 1 i potem lenistwo przez resztę roku… ale po tym pierwszym nagle nabieram rozpędu i koniec końców robię więcej xD
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Jako przedstawiciel #programowanie #it mogę powiedzieć, że jeśli chodzi o dokształcanie się to…1. W kwestiach formalnych daję sobie cel typu 1 certyfikat na rok. Taki poważny certyfikat oczywiście, nie żadne tam cimciramcia do zrobienia w dzień. W zeszłym roku zrobiłem CCSP, a w tym CISSP. Myk jest taki jednak, że jak już zdam jeden egzamin to od razu nachodzi mnie chęć na kolejny - muszę się powstrzymywać żeby zachować jakiś balans i odpocząć dla zdrowia psychicznego. Często zdarza mi się zrobić ich więcej w ciągu roku niż zakładane minimum. Póki co zrobiłem już „aż” 2 tygodnie przerwy po CISSP i już mnie nosi żeby wybrać kolejny…2. …i jak już wybiorę sobie co zrobić kolejnego to cyk, od razu kupuję voucher na egzamin i zaklepuję datę. Ja muszę mieć deadline jak na polibudzie w sesji. Wtedy mam wielki zapał siedzieć każdego dnia. I deadline tak maksimum za 1-2 miesiące. Nic dalej, bo wtedy i tak zacznę później. Już mnie tak wytresowała polibuda, że na ostatni dzwonek pod presjà najlepiej mi się uczy ( ͡° ͜ʖ ͡°)Certy są w ogóle fajne pod tym względem, bo właśnie możesz ustalić sobie jakiś deadline i masz zewnętrzną ocenę tego czy coś umiesz czy nie. Jakbym dał sobie po prostu cel typu „będę lepszy w technologii X” gdzie nie byłoby deadline’u, a oceniać miałbym sam siebie to byłoby o wiele gorzej.3. Często też uczę się w pracy. Mam duże self-efficacy. Nie boję się podjąć projektu na nieznanych narzędziach, bo wiem, że i tak ogarnę. Jak jakiś projekt w pracy wypadałoby zrobić w technologii której nie znam (ale wiem, że jest najlepszym wyborem, bo tak radzą mi koledzy, standardy itd.) to biorę bez strachu nieznane narzędzie i tak się uczę. 4. Pomaga też ta słynna pasja ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dla mnie programowanie sobie czegoś do domu na RaspberryPi albo zrobienie HackTheBox to zabawa lepsza niż wszystkie gry które mam na Steamie czy seriale na Netfliksie. Jak pada za oknem i nie chce mi się wychodzić to jest o wiele większa szansa, że usiądę i ogarnę jakiś nowy język programowania żeby mój mózg miał coś ciekawego do roboty, niż że zainteresuje mnie granie w jakąś grę. Po prostu nie ma dla mnie wiele ciekawszych rzeczy od IT.5. Oczywiście jest jeszcze programistyczne talk is cheap, show me the code - nie zatrzymuje się żeby czytać albo zastanawiać się często nad tym jak być produktywnym, a zamiast tego lecę żeby jak najszybciej produktywnym rzeczywiście być. Nieoptymalny, ale wykonany workflow jest lepszy od optymalnego który nawet nie wystartował. Takie zastanawianie się i nigdy niczego nie-dowiezienie byłoby antytezą mojego całego życia inżyniera informatyki ( ͡° ͜ʖ ͡°) Czasami warto się zatrzymać, ale c’mon, tu nie ma jakiś wielkich rozkmin, od starożytności niewiele nowego wymyślono w tej kwestii.6. Hubris. Trzecia z cech dobrego programisty. Lubię się chwalić osiągnięciami, a żeby się nimi chwalić to muszę je wpierw osiągnąć xD Dbam też o swoją prywatność, jakiem inżynier cyberbezpieczeństwa, więc nigdy nie chwalę się „co robię albo co zamierzam” - pozostaje mi wyłącznie osiągnięcie czegoś i post factum pochwalenie się co zrobiłem. Uwielbiam wziąć taki top cert i wrzucić na LinkedIn z jednozdaniowym opisem „I did the OSCP” pośród wszystkich postów megalomanów tam piszących całe długie posty na temat wielokrotnie mniejszych osiągnięć ( ͡° ͜ʖ ͡°)To takie z dupy przemyślenia, na raz i bez rewizji. Może coś pomoże xD
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@mazut_kluczowy: nie tylko o rozwoju ale załóżmy, że chciałbym zacząć coś z IT- obejrze film na youtube jak wejść w IT- kupię książkę na dany temat- kupie kurs na Udemy- kupię nowego laptopa żeby mieć lepszy sprzęt do pracyale samej pracy nie wykonam xD zawsze odkładam na kiedyś i zawsze robię wszystko tylko nie ten wysiłek
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clx337kpb02me77ro6siq7low

Dodane: 6 czerwca 2024 - 12:00:53
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu