Ktoś mi wytłumaczy dlaczego szwagier mnie tak traktuje? Jak sie poznawaliśmy, to było normalnie pamiętam, że go zszokowalo, to, że potrafie normalnie prowadzić rozmowe i właśnie od tamtej pory zaczął mnie dziwnie traktować. W dużym skrócie żeby dużo nie pisać. Ilekroć kiedy jesteśmy na rodzinnym zjeździe i rozmawia z innymi, a ja próbuje dołączyć do rozmowy, oczywiście słuchałem od początku o czym rozmawiali i kiedy próbuje wyrazić swoje zdanie, to nie odpowie mi normalnie tylko mi zaczyna tłumaczyć ten temat (o co go o to nie prosiłem) i zakańcza temat, a jak temat zahaczy o polityke i zauwaźy, że wole inną opcje polityczną niż on, to mnie przekrzykuje i nie daje dojść co słowa, albo pyta mnie skąd czerpie źródła informacji o świecie, no to mu odpowiadam, że z telewizji i internetu, na to ten że mam przestać tak robić i zacząć chodzić po ludziach np ekspedientkach w sklepie czy kumpli w pracy i na podstawie ich zdan wyrabiać sobie opinie, a nie na podstawie telewizji i internetu xD Przecież kumpep z roboty, czy kasjerka też Cie może w wuja zrobić i jak mu o tym powiedziałem, to nie wiedział co odpowiedzieć, ale dalej uważał, to za dobre źródło informacji. Tyle, że ta kasjerka czy kumpel z pracy tez z tego internetu czy TV może czerpać wiedze ze świata i tu nie chodzi skąd przecież bierzesz te informacje, tylko żebyś analizował to co przeczytasz/zobaczysz, a nie ślepo wierzyl o to samo tyczy sie do tego co ktoś Ci mówi. Tu istotne jest umiejętność analizy informacji ze świata, a nie skąd te wieści bierzesz, bo każdy może nas oszukać, ale nie dał mi dojść do słowa. I to nie tylko z polityką. Zawsze próbuje mi wszystko tłumaczyć (a nawet go o to nie prosze), a nie pogada ze mną normalnie, choć z innymi to robi. Później przy rodzinnym stole przez to siedze w ciszy, ale jak próbuje sie zaangaźować w rozmowe, to sie zachowuje tak jak wyżej opisałem. Nie obraże sie mirki, ale powiedzcie szczerze czy on ma mnie za debila? #psychologia #pytanie #rodzina #polityka #relacjemiedzyludzkie

