Zupełnie dziwnym trafem największymi fanami antynatalizmu są przegrywy, czyli mix słabego wyglądu (=brak kobiet=i tak brak szans na dzieci) + słabe wzorce z domu rodzinnego + zmarnowana młodość, co jest zrozumiałe z psychologicznego punktu widzenia. Jak jakieś normickie pary nie planują dzieci to są po prostu #childfree czyli nie stoi za tym żadna wyższa idea - ot nie czują potrzeby, dzieci to kłopot, szkoda kasy, itp.Czy JA uważam, że moje życie to cierpienie? tak.Czy uważam, że osoby podobne do mnie przeżywają cierpienie? tak.ale.. czy chciałbym urodzić się PONOWNIE tylko w normalnej rodzinie, mieć fajne dzieciństwo, przyjaciół, itd.? Zdecydowanie tak.#antynatalizm #dzieci #wychowanie #przemyslenia #przegryw #zycie #demografia

