Opublikowane
Zupełnie dziwnym trafem największymi fanami antynatalizmu są przegrywy, czyli mix słabego wyglądu (=brak kobiet=i tak brak szans na dzieci) + słabe wzorce z domu rodzinnego + zmarnowana młodość, co jest zrozumiałe z psychologicznego punktu widzenia. Jak jakieś normickie pary nie planują dzieci to są po prostu #childfree czyli nie stoi za tym żadna wyższa idea - ot nie czują potrzeby, dzieci to kłopot, szkoda kasy, itp.Czy JA uważam, że moje życie to cierpienie? tak.Czy uważam, że osoby podobne do mnie przeżywają cierpienie? tak.ale.. czy chciałbym urodzić się PONOWNIE tylko w normalnej rodzinie, mieć fajne dzieciństwo, przyjaciół, itd.? Zdecydowanie tak.#antynatalizm #dzieci #wychowanie #przemyslenia #przegryw #zycie #demografia

Dołączone mediagrafika

8ghnyw

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
czy chciałbym urodzić się PONOWNIE tylko w normalnej rodzinie, mieć fajne dzieciństwo, przyjaciół, itd.? Zdecydowanie tak.
Co nie gwarantuje fajnej dorosłości. Kilkanaście fajnych lat za kilkadziesiąt lat grindu - nie, dziękuję. Zostałem tym słynnym programistą i na dłuższą metę ten zawód jest strasznie męczący, a żeby rzucać wszystko i iść np. na medycynę, a potem przetrwać rezydenturę, to już trochę za późno (i tak jestem za głupi). Mam kasę na te wszystkie rzeczy o których marzyłem za młodu, ale to już nie cieszy, a ceny mieszkań są zabójcze.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Jak słyszę o tym cierpieniu to mnie krew zalewa. Wg mnie nie warto się rozmnażać, bo życie jest pozbawione jakiegokolwiek sensu.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clsuvwj0g00kd0mgspta136ec

Dodane: 20 lutego 2024 - 22:35:22
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy