tldr; czy warto iść z rodzicami na kilka spotkań terapii rodzinnej/konsultacji psychologicznej?Cześć, mam problem z rodzicami, którzy mimo, że kończę w tym roku 27 lat, zachowują się jakbym miał 10. Mieszkam sam w mieszkaniu w jednym z większych polskich miast, radzę sobie dobrze finansowo jak na swój wiek, dziewczyny nie mam, od rozstania w tamtym roku nie udało mi się nawiązać z kimś głębszej relacji. Problem z rodzicami jest taki, że ciężko z nimi porozmawiać, bo jedyne co od nich słyszę to mądrości ludowe co powinienem zrobić, czego nie należy robić, "jak będziesz pracował długo i siedział bez ruchu cały dzień to za 10 lat będziesz miał same problemy zdrowotne, raka itd i guzik z twojej pracy". Wyjazd na wycieczkę, na weekend za granicę? "Samemu? co to za życie samemu, dziwne takie życie". "wstajesz tak późno (o 9), spróbuj chodzić wcześniej spać i wstawać rano o 7 jak brat, miałbyś więcej energii i ochoty do życia". "Byłeś gdzieś wyjść dzisiaj z mieszkania?/Taka ładna pogoda, byłeś dzisiaj na spacerze?"- tego typu teksty i przytyki cały czas, przy każdym telefonie i spotkaniu. Wiecie, jest trochę w tym racji co mówią, nie mówię, że nie, ale ja mam prawie 28 lat i te decyzje, które podejmuję, podejmuję świadomie i to jest moje życie, a oni nie powinni się wtrącać i kontrolować moje życie. I jest to męczące słyszeć cały czas, że Twoje życie trzeba poprawić, trzeba coś zmienić, a ja chcę się cieszyć z tego jak jest.Tydzień temu zapytali czemu zawsze siedzę cicho na rodzinnych spotkaniach (no shit sherlock) no i wygarnąłem im tak jak tutaj Wam opowiadam, że kto normalny chciałby w taki sposób rozmawiać i słyszeć cały czas, że wszystko się robi źle i "trzeba" natychmiast coś zmienić. Tłumaczą się troską o mnie i rodzeństwo. Jedyne ich wytłumaczenie i ciężko im zrozumieć, że robią to źle (ich słowa). Pytanie Mirki bo nigdy nie miałem styczności z terapią grupową/rodzinną (oprócz swojej indywidualnej ofc). Czy warto z nimi pójść na kilka takich spotkań, żeby sobie uświadomili i żeby im terapeuta powiedział, że psują naszą relację? Nie potrafię zrozumieć jak tacy inteligentni ludzie, wykonujący zawód lekarza są w stanie być tak nisko społecznie świadomi w stosunku do swoich najbliższych.#psychologia #psychiatra #rodzice #terapia #psychoterapia #rodzina

