Piszę tu bo właściwie bo jestem w kropce. Lvl.36 po zawodówce bez dyplomu elektryka. Ogarnięte po tym L.0. wraz z maturą. Doświadczenia w CV mam tak mieszane że każdy je pomija - trochę tu trochę tam. Kilka lat w serwisie komputerowym więc ogarniam diagnozowanie usterek, montaż szaf serwerowych, sieci itp.(programować niestety nie umiem. Kilka lat pracowałem też w sprzedaży i marketingu e-commerce. Ostatnie 1.5 roku jako monter ale robota prosta dosyć więc doświadczenia za dużo nie nabrałem. Ot sprawdzanie poprawności podlaczeń, krańcówek itp. Mam uprawnienia SEP G1E. Umiem rysować w Solidworks, Inventorze czy Fusion 360 oraz interesuję się drukiem 3D.W promieniu 60km nic nie ma prawie za lekko ponad minimalną krajową, same januszeksy. Niestety gdzie się nie zaczepię to firma pada (co oczywiście nie jest moją winą ;P) albo robi redukcję bo kasy brakuje albo obcina zarobki.Wyjazd do innego miasta przy obecnych cenach wynajmu raczej nie wchodzi w grę.Zaczynam myśleć poważnie nad pracą za granicą ale na magazyn to chyba nie dam rady bo mam częste sporadyczne z plecami a poza tym naczytałem się tu i ówdzie jak to wygląda w realu. Może więc jako pomocnik elektryka skoro doświadczenia i dyplomu mi brakuje tylko gdzie? Na drabinę wejdę ale powyżej 7 metrów już nie pracuje mi się komfortowo i nogi zaczynają latać - turbiny wiatrowe na bank odpadają.Niemieckiego nie znam prawie w ogóle. Angielski myślę że na poziomie B1, dogadać się dogadam, muszę go tylko trochę odświeżyć.Jakieś rady? #kiciochpyta #pytanie #elektryka #praca #pracbaza #emigracja #wykop30plus #przegryw #wychodzimyzprzegrywu

