Opublikowane
Trochę jestem skołowany tym wszystkim, może zobaczycie coś czego nie dostrzegam. TL;dr: Sprzeczne sygnały od dziewczyny. Najpierw jak w bajce, a potem udaje, że mnie nie zna, ale to nie wszystko. Od pewnego czasu spotykam się z dziewczyną. Na początku wszystko było jak w bajce, ona właściwie sama inicjowała kolejne kroki. Też chciałem je podjąć, ale uznałem, że nie ma gdzie się śpieszyć (nie chciałem jej spłoszyć i wzbudzać presji). Natomiast widząc jej zaangażowanie nie protestowałem i również się otworzyłem. Robiła wszystko, aby mnie do siebie przywiązać, różnego rodzaju komplementy, czułości. To nie było tak, że po prostu dziewczyna mi się spodobała i w głowie sobie wyobrażałem nie wiadomo co, raczej to ja byłem tą stroną podążającą i zaciekawioną co dalej, oczywiście dając też dużo od siebie, gdy zostałem ośmielony. Jestem w takim wieku, że nie zależało mi, by pokazać się z fajnej strony, po prostu byłem sobą i byłem bardzo zdziwiony, że bez żadnych ceregieli taka moja szczera wersja podoba się komuś tak bardzo pełna wad. I wszystko było pięknie, zachowywaliśmy się prawie jak para, a nagle to wszystko zniknęło. Zaczęła być zdystansowana, jednego dnia wszystko super, drugiego dnia jakbyśmy ledwo się znali. Zaczęła robić łaskę, że otwiera swój świat dla mnie, wprowadzać ograniczenia, których wcześniej nie było. Coś w stylu, że może kiedyś zasłużę sobie na coś więcej. A przecież ja się do tego świata nie wpraszałem, tylko ona mnie wciągnęła. Dostaję sprzeczne sygnały, coraz częściej szuka dziury w całym. Innymi słowy zaczęła odbierać to co wcześniej sama mi dała bez proszenia, a to trochę boli. Ostentacyjnie zaczęła pokazywać też swój brak zainteresowania. A ja przecież nie zamierzam się narzucać tam gdzie mnie nie chcą, więc tym bardziej nie rozumiem. Pytam o co chodzi, ale w sumie żadnej sensownej odpowiedzi nie dostaję. Załóżmy, że doszła do wniosku, że ta relacja nie ma przyszłości. Czemu więc po prostu się nie pożegnamy? Czemu dba o to bym był wokół? Chce mnie wkręcić we #friendzone? Przecież jedną nogą już byliśmy parą, więc nie da się teraz tego cofnąć do tego etapu, nie jestem jakimś naiwniakiem. A może ona oczekuje, że będę się o nią starał, czy coś? A może sama nie wie czego chce? Podkreślę raz jeszcze, to ona mnie za wszelką cenę próbowała wciągnąć do swojego świata i czarować. Robiła to świadomie, miała jakiś cel, którego nie znam. Dziewczyny, jak to wygląda z waszej perspektywy? Chłopaki, a wy co o tym myślicie? Uprzedzając pytania na pewno w grę nie wchodzi, że romansuje z kimś innym na chwilę obecną, choć fakt faktem rzeczywiście czuję się tylko jak opcja. #relacje #milosc #rozowypasek #rozowepaski #kiciochpyta #pytaniedoeksperta #logikarozowychpaskow #zwiazki #zakochanie #pytanie

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (5)
mirko_anonim
Opublikowane
@Kitku_Karola: Gdyby to było coś w stylu "jesteś spoko", a drugiego dnia "jest średnio", to by mi było łatwo zrozumieć, bo dystans między nimi nie jest tak duży. Ale to idzie totalnie w skrajności. Jak jest wszystko super to takie słowa, których od nikogo nigdy nie usłyszalem. A jak gorzej to... w sumie też słowa, których od nikogo nie usłyszałem (wliczając wrogów). No właśnie tego nie mogę zrozumieć, czemu te cholerne kontrasty. Ja przecież nie domagam się pochwał, ale miło mi, że mnie tak postrzega. A za chwilę to wszystko "odebrane".
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Kitku_Karola: Wow, jest dokładnie tak jak mówisz! No właśnie od pewnego czasu tej konsekwencji w jej zachowaniach jest coraz mniej. Rozumiem, że można zmieniać zdanie i rewidować poglądy wraz z lepszym poznawaniem się, ale to co się dzieje wykracza poza normę. Jednego dnia jestem wspaniały, super i ważny, czulośc, a drugiego dnia problemem, przeszkodą. Jeśli jestem problemem i przeszkodą, to... po co mam być w życiu tej osoby? Nie jest dla mnie komfortowe być tym, który powoduje problemy u innych, a te całe zamieszanie przekłada się tez na moje życie. Ale z drugiej strony kilka dni później jednak już jestem spoko - no i zostawić to, czy zostać? To jest właśnie ta niepewność, która mi przeszkadza. Ale na początku relacji nie było tych problemów, ani symptomów, które mogły sugerować coś takiego. Co więcej byłem przez jakiś czas naprawdę szczęśliwy przy niej. A potem jak po dotknięciu czarodziejskiej różdżki zmiana. Aktualnie to nie jest nawet 50-50, tylko raczej 75% złych rzeczy, a tylko 25% dobrych, nie dziwne, że jestem coraz bardziej zniechęcony. Może jednak jest jakaś szansa dotarcia do tej osoby w sensowny sposób?
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@mirko_anonim: Panie, ja sam kiedyś podobnie potraktowałem pewną dziewczyną poznając ją przez internet. Spotkanie, jedne, drugie, fajnie się gada, jest ładna, jest wartościowa. Ale nie czułem, że poziom fascynacji tą dziewczyną przekroczył magiczną granicę chęci tworzenia związku. No i nigdy nie przekroczył.
Tak po prostu w życiu czasem bywa, serce nie sługa. No i nic n siłe z obu stron.
@Maly_Jasio: Masz rację. Ja nawet związku nie szukam. Po prostu pojawiła się jakaś osoba, która zadeklarowała chęć tworzenia czegoś razem, a ja przystałem i również się wkręciłem, bo przecież nic nie szkodzi sróbować. Tak naprawdę nie musimy tworzyć związku i nie oczekuję, że tak będzie. Możemy być też kumplami, przyjaciółmi, czy czymkolwiek. Najważniejsze, by każdy wiedział na czym stoi i intencje i oczekiwania byly te same, tak jak wczesniej. A właśnie tych odczytać nie umiem. Tak jak wspomniałem jej zachowania są sprzeczne. Mam też udawać teraz, że jej nie znam czasem? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dla mnie dziecinne takie rzeczy. Przecież na siłę jej nie trzymam. Czy mi zależy na niej? Mi zależy na równej i zdrowej relacji przede wszystkim oraz dobrej komunikacji. Jeśli ona nie jest zainteresowana, to nie będę próbował desperacko zmieniać jej opinii. No szkoda trochę, bo się przywiązałem, ale nie jest to nic nie do odwrócenia.
Moderator Dipolarny
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@mirko_anonim różnie może być. Może to być po prostu to ze po czasie uznała ze to nie jest to czego by chciała albo się zastanawia czy dobrze to ciągnąć czy nie, a może ma jakieś zaburzenie osobowości np. borderline lub narcystyczne zaburzenie osobowości. Ogólnie osoby narcystyczne często na początkach znajomosci robią z życia bajkę a później robią z życia piekło. Pogadaj z nią, poczytaj o zaburzeniach osobowości i wyciągnij wnioski z tego co dalej robić.
@Kitku_Karola: Twój trop może być trafny. Poza tym o czym mówisz dostrzegam też gaslighting. Nie sądzę, by to było jej intencjonalne działanie, ale jednak jest jak jest. Z tą bajką to ciekawa sprawa, bo aż wydawało mi się zbyt piękne, by było możliwe... zastanawiałem się gdzie jest haczyk. No i niestety intuicja podpowiadała trafnie, że musi gdzieś być. To, że relacja w późniejszym okresie jest bardziej stonowana i mniej "dzika", to wiadomo. Ale tutaj nie chodzi o to, że w naturalny sposób okrzepła, a właśnie powoli zmienia się w takie piekło. Zupełnie inne doświadczenia niż wtedy, jakby to była zupełnie inna osoba. Sam zaczynam się zastanawiać, czy ta cała "bajka" wydarzyła się naprawdę i czy to nie była jakaś moja projekcja dopowiadania i nadinterpretacja... no ale na pewno nie! Sprawa jest naprawdę dziwna. Uznała, że to nie to? Spoko, rozejdźmy się! A jednak w jakiś stopniu oczekuje, że będę w jej życiu kimś więcej niż kumplem. Ogólnie pomyślałbym, że to wina jej unikającego stylu przywiązania, albo obawy o zobowiązania, w końcu niektórzy są tacy już z natury. Pomyślałbym, że może czuje presję z mojej strony. Ale tutaj jest inaczej, to ona była inicjatorką w większym stopniu, to od niej padły pierwsze odważne deklaracje dot. relacji. Chyba nie rzucałaby słów na wiatr? Nie klei się tutaj nic. @dragon-zet
Moderator Dipolarny
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@mirko_anonim: popraw mnie jeśli się mylę: ona przejęła inicjatywę na początku znajomości, inicjowała kroki, ty nic nie robiłeś, więc uznała, że nie jesteś zainteresowany i sobie odpuściła.
@rowerowa_panienka: Kompletnie nie tak. Po prostu ona zainicjowała romantyczny wymiar relacji oraz narzuciła dosyć szybkie tempo. Ja w to wszedłem i odpłaciłem się tym samym. Już bardziej prawdopodobne, że moja szybka akceptacja jej uczuć ją zniechęciła, bo koniec końców można powiedzieć, że nie byłem wyzwaniem, a może tego oczekiwała (ale to działa w dwie strony). Skoro dorosła osoba chce czegoś i druga też, to założyłem, że jakieś gierki są zbędne, nie jesteśmy nastolatkami. Sama zaznaczała jak bardzo nie lubi gierek.
@mirko_anonim: Dlaczego jej o to nie zapytasz? Powiedz jej, oczywiście na spokojnie, bez pretensji, że zauważyłeś, że mniej się angażuje.
@choochoomotherfucker: Pytałem, ale jakieś krążenie wokół tematu bez konkretów, czasem irytacja. Konkluzja taka, że nadal zmierzamy w tym samym kierunku, ale że nie ma co się śpieszyć. Brzmi mądrze i odpowiedzialnie, ale nie zmienia tematu, że czyny świadczą o czymś przeciwnym. Poza tym są dni i takie i takie, co już samo w sobie jest problematyczne w interpretacji (przy moim niezmiennym zachowaniu). Najbardziej boli wycofanie się z rzeczy, które już były, to ewidentnie znak, że coś nie tak. Dochodzimy tutaj też do sedna sprawy, bo gdybym nie był tego świadomy, to dałbym się wkręcić w jakieś myślenie "może jak będę spoko, to znów pozwoli mi zaznać namiastki tego co już było i co dobrze wspominam". A to jest już przejaw toksyczności moim zdaniem, bo wiadomo, że cel, do którego bym dążył byłby nieosiągalny, a ja byłbym zaszachowany. @Maly_Jasio @1masa Wasze wytłumaczenie jest przekonujące, sam uważam dosyć podobnie. Dziwi mnie natomiast to, że to ona się bardzo otworzyła i odsłoniła wszystkie karty na początku. To nie tak, że ja zabiegałem jakoś o jej uwagę, a ona uległa mojej postawie. Skoro sama zainicjowała, to zakładałem odpowiedzialność. Przecież w teorii mogła powoli badać grunt i potem podjąć decyzje. A tutaj w jej zachowaniu coś się nie klei. Nie czuje tematu? Spoko, pójdźmy w swoją stronę, nie mam nic przeciwko. A jednak to nie jest takie proste.
Moderator razzor91
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clly2389w02o50megvpndkgps

Dodane: 30 sierpnia 2023 - 20:13:54
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu