Marzy mi się #FIRE (czyli finansowa niezależność i życie z #dochodpasywny) w wieku około 45-50 lat - bardzo zależy mi na tym poziomie komfortu, mógłbym wtedy pracować dla przyjemności nad wartościowymi projektami lub oddawać się okazjonalnemu wolontariatowi. Szacuję, że potrzebowałbym zgromadzenia majątku w wysokości około 5-7 milionów złotych: 2 miliony przeznaczyłbym na wybudowanie się w jakimś miłym miejscu w Europie i zapewnienie wyposażenia/remontów/opieki/środków transportu sobie i rodzinie, a pozostałe 3-5 milionów ulokowałbym np. w funduszach dywidendowych, obligacjach krótkoterminowych i na kontach oszczędnościowych, tak, by pobierać rocznie 3% całego wkładu (90-150k zł), które pokrywałyby moje życiowe wydatki.1. Co ogólnie sądzicie o tym planie?2. Jak osiągnąć planowany cel? Czy istnieje tu powtarzalna (tj. możliwa do odtworzenia bez dużej dozy szczęścia) alternatywa dla dobrej pracy w #it i oszczędzania 60-80% zarobków, lokując je np. w globalne #fundusze (75%) i #obligacje (25%)?3. Z jakimi źródłami powinienem się zapoznać, aby zwiększyć swoje szanse na osiągnięcie celu? Oczywiście nie wierzę w magiczne metody na wzbogacenie się, ale może są jakieś pozycje książkowe i materiały online, które wykraczają poza ważną, ale ogólną wiedzę promowaną np. przez Iwucia. Jednocześnie dodam, że nie jestem typem ryzykanta-spekulanta.#pytanie #oszczedzanie #oszczednosci #finanse #obligacje #etf #fundusze #fundusz #gielda #akcje #kryptowaluty #zloto #pieniadze

