Bycie 30+ chłopem to dla mnie uświadomienie sobie że już nic mnie nie czeka tak na prawdę. Wbrew pozorom 30+ to nie jest nadal "młody". W tym wieku powinienem już zbierać owoce swojej pracy, mieć finanse, zawód, doświadczenie, ustabilizowany związek, mieszkanie, wyszaleć sie, mieć grono znajomych a nie dopiero zastanawiać się jak to ogarnąć. Rozumiecie? Świadomość że aby mieć powyższe trzeba było już coś zacząć X lat temu a nie że samo przyjdzie. Ja stanąłem w miejscu, jestem w jakiejś próżni między dorosłością a byciem nastolatkiem. Właściwie to niczego nie doświadczyłem w życiu a nagle jestem w wieku gdzie już nie ma na to czasu a nawet nie wiedziałbym jak zacząć. Na wszystko jest czas i pora, przyczyna i skutek. Oglądam np. typa w Japonii i myślę że też fajnie by było mieszkać ale on tę przygodę rozoczął dawno od nauki języka, wymiana studencka, proste prace na początek. Tak samo ktoś kto ma fajną karierę - ale on zaczął programować już jako dziecko i to efekt jego długiej pracy i zajawki. I tak ze wszystkim.. jak ktoś ma fajne życie to zazwyczaj efekt czegoś co zaczął te 10-15 lat temu a nie był zagubionym 30-latkiem który nawet nie wie co chce robić...#depresja #niebieskiepaski #przegrywpo30tce #blackpill #samotnosc #adhd #autyzm #przegryw

