Kurde, nie wiem co robic w zyciu dalej. 30 lat stuknelo, wlasne mieszkanie w wojewodzkim, dobra praca, kilka zwiazkow za mna, niektore ja zawalilem, inne ja konczylem. Problem to zero znajomych. Rozwazam sprzedaz mieszkania i przeprowadzke do rodzicow na wies. Wegetacja z dnia na dzien staje sie coraz bardziej uciazliwa, a u rodzicow chociaz bedzie z kim pogadac, dla kogo sprzatac czy gotowac. Probowalem wielu pasji i wyjsc z ludzmi ale bardzo ciezko przystosowac mi sie spolecznie. Nie przepadam za ludzmi, faceci-wieczna rywalizacja i porownywanie sie, kobiety-ego wywalone w kosmos i lenistwo. Chodzilem na terapie i ustalilismy z terapeuta zeby probowac nowych rzeczy, to zapisalem sie na sekcje wspinaczkowa, to na rowerowa. Na obu sekcjach ludzie obgadywali sie, tworzy to w moim odczuciu nieprzyjemna atmosfere. Smianie sie za plecami, podgrupki. Uznalem ze odpuszczam. Szczerze to juz nie mam pomyslu co robic. Moze psa wziac? #przemyslenia #przemysleniazdupy #przegrywpo30tce #wegetacja #zalesie #gorzkiezale

