Czy w wieku 25 lat majac jedynie 20k oszczednosci i dzialke budowlana z mediami na wsi warto budowac zycie w Polsce czy wrocic do UK? Wyksztalcenie srednie, zawod w ktorym pracowalem 6 lat prawie w 3 firmach jest z wyksztalceniem nie zwiazany. W UK zarabialem lekko ponizej sredniej krajowej jakies 27k rocznie. W Polsce zarobki w tym zawodzie to 5-6k brutto srednio z wybrykami do 7k okazjonalnie. Nie jestem karierowiczem, jestem przecietnym Jankiem i chce spokojnego zycia, maly kacik dla siebie, komputer, realizowac sie w swoim hobby i miec swiat gleboko. Pierwsza opcja to powrot do UK, wynajecie pokoju/mieszkania i wyniesie mnie to 500-1000£ z oplatami + jedzenie z czego zarobie jakies 2k na reke +/- srednio. W dalszej perspektywie kredyt na mieszkanie 2 pokojowe w moich okolicach ktore kosztuje 70-120k £. Minusy to samotnosc, pogoda i fakt ze bede obcym do konca zycia mimo ze po angielsku mowie cudnie. Druga opcja to pozostanie w Polsce poki co mieszkajac u rodzicow i budowa domku 70m2 na dzialce obok miasta (2 w wojewodztwie) metoda gospodarcza. Praca w Polsce to dla mnie jakies 5-6k zl netto (wliczajac moj hobby dorobek 1k miesiecznie na boku), a mieszkanie poki co u rodzicow gdzie dorzuce im 1k na miesiac za zycie mimo ze jak to rodzice oczywiscie nie chca nic (glupio bym sie czul). Rodzina ma doswiadczenie w budowlance i to nie male bo stawiaja domy od zarania dziejow + rodzice tez z kosztami by troche pomogli. Koledzy z UK mowia ze na moim miejscu by sie nawet nie zastanawiali i wybrali opcje B. A co mysla wykopki? #przegryw #budownictwo #emigracja #uk #praca

