Moja różowa w ciąży. Staraliśmy się z dwa miesiące tak na poważnie i w drugim miesiącu pykło. Jestem podekscytowany, szczęśliwy, sam się łapie na tym, że na myśl o dziecku mi się papa cieszy. Nie sądziłem, że będę się cieszył, miałem podejście raczej zupełnie na luzie - będzie to ok, nie będzie to też ok. To mega wczesne i pewnie wiele się może jeszcze wydarzyć (ha tfu, franco odpukać!) ale jednak jeśli będzie wszystko tak jak chcemy to w sumie fajno i uratuje nasza Polska #demografia Oprócz ekscytacji jest też zajebiste przerażenie - to nasze pierwsze dziecko, jesteśmy po 30. Kasa jest, ale nie ma jej nieskończonej ilości. Teraz się trochę dygam własnej odpowiedzialności finansowej i ogromnych wydatków które nas czekają. Żona ma premię uzależniona od wyników, jak pójdzie na zwolnienie ciążowe to zostanie sama podstawa co powoduje że ja będę musiał się w tym czasie mocniej spiąć żeby kasa się zgadzała. No i nie wiem kiedy to światu oznajmić, myślę że pierwszy trymestr to na pewno nikomu nic. Jakoś w drugim pewnie dopiero. #dzieci #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #chwalesie #wygryw

