Opublikowane

Trudne chwile w walce z rakiem

#rodzina #dzieci #rak #zdrowiePo dwóch latach walki z rakiem jajnika mama żony dostała kilka miesięcy temu wreszcie czystą kartkę bez markerów nowotworowych. Chemia się udała, temat zamknięty. Myśleliśmy, że to koniec tematu, cieszyliśmy się, że się koszmar skończył.W zeszłym tygodniu koleżanki z pracy mówiły że mama zaczyna dziwnie gadać. Kilka dni temu sąsiadka pyta czy z mamą wszystko w porządku, to po nocy przyjechaliśmy do niej zobaczyć co z nią. Nieskładnie mówiła, myśleliśmy, że udar. Niedawno moja własna babcia miała mikroudar, więc byliśmy na bieżąco z objawami, ale szybko wykryty, dostała leki przeciwzakrzepowe, wszystko było ok.Poszliśmy na badania (kolejki, dziękujemy NFZ) i po tomografii okazało się, że jednak nie udar, tylko przerzuty raka do mózgu.Rokowania 3-6 miesięcy. Właśnie się doktoryzuję z tego jak powiedzieć 6-latkowi, że będziemy żegnać babcię.Piszę z anonima, bo żona nie pozwoliła mi mówić znajomym, żeby nikogo nie zamęczać tematem, dopóki diagnoza nie będzie na sto procent pewna, ale ja jestem teraz sam w domu, tulę dziecko do snu, uśmiecham się i czuję, że głowa mi wybuchnie jak z kimś się nie podzielę. Nosz, kurwa jego mać.
2213

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (5)
mirko_anonim
Opublikowane
zdyscyplinowany-znawca-96 pisze:
Są fajne książki w tym temacie dla dzieci… np. Puste miejsce po zajączku, Wszędzie i we wszystkim. Mozna oswajac malucha z tematem śmierci.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
troskliwy-wizjoner-51 pisze:
ok to przepraszam :c@kaspil
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
pomyślny-wędrowiec-93 pisze:
A ty jesteś singielka czy mężatką? @kaspil
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
intuicyjny-innowator-20 pisze:
Trzymaj się kolego!
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@Ravau23: staram się.@kaspil: Z tego co mówi żona (pojechała do rodzinnego miasta sprzątać matce dom, ja zostałem w domu z dziećmi), to na tę chwilę matka ledwo kontaktuje. Bierze telefon do ręki i mówi rzeczy typu "Jezu, przeceiż muszę zadzwonić do Danusi", a potem scrolluje i nie pamięta po co wzięła telefon do ręki.Uważa, że wszystko jest z nią w porządku, ale mówi, że widzi jak za mgłą. Raczej zbieranie wspomnień w tym stanie się nie uda.Najgorsze jest to, że matka zawsze unosiła się honorem, nie chciała naszej pomocy i nie informowała nas o wynikach badań, żeby nas, kurwa, "nie stresować". Nie mamy pojęcia czy coś wiedziała o tych przerzutach, a teraz nie jest w stanie nam powiedzieć gdzie trzyma wyniki badań i podać numerów do lekarzy prowadzących wcześniej jej sprawę. Wszystko musimy wydobywać z jej SMSów i z recepcji 2 szpitali onkologicznych do których jeździła.Najbardziej żałosne jest to, że pretekstem do tych niezapowiedzianych odwiedzić. w weekend miała wpaść ekipa remontowa, bo matka przeganiała dwie ekipy i nie umiała dokończyć remontu, który ciągnie się 10-ty rok. Wszystko wskazuje na to, że ten remont najprawdopodobniej już się nie skończy.
Moderator mkarweta
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

q7g7s8l5mlthboe9movxcobm

Dodane: 7 sierpnia 2025 - 21:53:40
Opublikowane

Autor był widzianyokoło rok temu