Wróciłem po paru latach nieobecności na tindera. Dziewczyna ze mną zerwała kilka miesięcy temu. Popisałem raptem kilka dni z dziewczynami, miałem sporo par, jeszcze z żadną nie udało mi sie umówić i dostałem jakieś ostrzeżenie, w którym musiałem udowodnić, że nie jestem botem rozwiązując test i cykając kilka specyficznych fotek. Pisało że weryfikacja zajmie kilka minut, po godzinie komunikat znikł więc myślałem że weryfikacja pomyślna. Ale nie. Pary mam, moge przewijać prawo/lewo ale nie mogę napisać nic do starych par, wejść w nowy profil. Dostaje powiadomienie że ktoś mnie polubił ale z nikim mnie nie paruje. Nie dostałem żadnego maila, gdy sie wyloguje i zaloguje nie mam żadnej wiadomości o banie. Zbanowany nie jestem, ale nie moge nic robić.Jestem udupiony. Wiem że tinder to syfiasta aplikacja ale to dzięki niej wszedłem w dwa jedyne związki w moim życiu. A teraz po banie to już czeka mnie samotność do końca życia. Jestem dość niski i średni z twarzy ale w miare dobry w gadce i potrafiłem przez neta zbajerować na tyle laski, by przyszły na spotkanie i były zainteresowane. Na żywo nie jestem w stanie nikogo poderwać. Mieszkam w dużym mieście ale nie mam tu znajomych. Ale co mogę zrobić, przecież nie będę zagadywał dziewczyn w parkach czy na siłowni. Grupki na facebooku? Niby są, ale tam są osoby 30-40+ a ja mam 28 lat i chce poznać kilka lat młodszą dziewczynę a nie emerytkę.Możecie się śmiać, ale jak sie umie pokombinować to dla takich introwetycznych spierdoksów jak ja, bez dynamicznych znajomych, tinder to było wybawienie, jedyna opcja kogoś poznać. A tak to czeka mnie chyba żywot diviarza z wykopem. Jak sobie poradziliście z poznaniem dziewczyny w dużym mieście, bez tindera, nie mając w tym mieście żadnych znajomych? Te jakieś facebook randki czy badoo to nawet nie patrzę bo tragedia, dziewczyny 18-20 lat już z 2 dzieci. Jak przełamać klątwę spierdoksa?#tinder #rozowepaski #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #zwiazki #blackpill #badoo

