Zacznę wprost: nie wiem, co ze sobą zrobić w relacjach z kobietami.Jestem pare lat po studiach; super praca w finansach, na wszystkich płaszczyznach jest w miarę OK... poza tematem związanym z kobietami. Miałem 2 związki, kiedy byłem dużo młodszy; potem wleciały #divyzwykopem (dosłownie kilka spotkań); potem zacząłem bawić się w sponsoring - doszedłem do wniosku, że skoro można regularnie spać z super, top-level dziewczynami za głupie 4500-5000PLN na miesiąc to nic więcej mi nie trzeba. I tak na tym sponsorowaniu zleciały mi ostatnie 3 lata. Jest fajnie; dziewczyny są super i na luzie(uprzedzając pytania: ciężko jest znaleźć laskę na coś takiego; podbijanie przez fb było chyba najłatwiejsze), ale jak tak na trzeźwo o tym pomyślę to nie wiem w sumie... xdTakie klasyczne panienki za hajs nie są dla mnie; współczesne związki to pajacerka, a także ciągła presja(jak się nie jest chadem to w ogóle jest dramat) i niby znalazłem rozwiązanie... ale czuję, że nie tędy droga. Czuję presję społeczeństwa na bycie w zobowiązującym związku. Wiem, że znalazłem coś lepszego, bardziej pod siebie, ale presja społeczeństwa i rodziców na konieczność bycia w zobowiązującej, oficjalnej relacji powoduje u mnie dyskomfort psychiczny. Miał ktoś podobnie?#rozowepaski #niebieskiepaski #seks #zwiazki #przemyslenia #gorzkiezale #feels

