Opublikowane
Hejka.Mam dość duży problem z #samotnosc #niesmialosc i chyba powoli #depresja.Dochodzę do 30, od prawie 3 lat jestem singlem. Wcześniej miałem 3 związki trwały po (5msc - 1,5 roku - 6 lat). Zawsze to dziewczyna wykonała pierwszy krok i jakoś dalej poszło. Ostatnio związek skończył się dość średniawo bo "standardowo" dziewczyna zerwała ze mną bo niby to już nie to itp a po kilku miesiącach okazało, że zdradzała mnie z moim "kolegą' od 2 miesięcy..Mocno mnie to dotknęło tym bardziej, że przez ten okres związku ogromnie zjebałem i większość czasu poświęcałem sobie i dziewczynie. Ale o co chodzi? Aktualnie mam 2 dobrych przyjaciół i 2 dobrych znajomych, z którymi staram się utrzymywać zajebisty kontakt ale problemem jest, że połowa mieszka na drugim krańcu Polski :(Widujemy się średnio raz na miesiąc więc spoko ale dobija mnie samotność w tygodniu i weekendami. Staram się nawet wyjść z kumplem na jakieś piwo w weekend aby nie umrzeć z nudów ale w tygodniu jest ciężko. Pracuje większość tygodnia zdalnie i tak naprawdę jak rano siądę do pracy to od kompa schodzę idąc na zakupy albo spać wieczorem :(Brakuje mi #rozowepaski i założyłem pierwszy raz w życiu #tinder ale no jakoś mi nie idzie, niby mam tam polubień 99+ i trochę tam par ale co z tego jak ja nie umiem pisać z ludźmi. Większość kobiet na ma żadnego opisu albo jedno zdanie i nic nie odpisuje na zwykłe "hej, jak Ci mija dzień".Kilka dziewczyn niby coś odpisało ale za każdym raze ja muszę ciągnąć rozmowę i mega to wkurza. Niby znajomi się dziwią bo niby nie jestem jakiś brzydki, ani gruby, zarabiam jak dla mnie w porządku( 6,5-7knetto) ale co z tego jak nie umiem pisać czy rozmawiać z nieznajomymi bo jestem w kurwę nieśmiały. Jak już kogoś polubię i poznam to morda mi się potrafi nie zamykać.Przez pierwszy rok po tym rozstaniu stałem się mocno zamknięty w sobie i introwertyczny (potrzebowałem dużo odpoczywać bo jakimś spotkaniu ze znajomymi) a teraz widzę, że każde spotkanie daje mi w cholerę energii a siedzenie samemu w pokoju mnie niszczy..Myślałem też o spróbowaniu podrywu w klubie (nie jakieś dyskoteki tylko typowe underground techno) ale nie mam jaj aby nawet podejść do jakiejkolwiek na parkiecie i spróbować potańczyć czy nawet pogadać na kanapie czy fajce...chociaż sam się doskonale bawięI tak leci leci a czuję coraz większą frustrację... w najbliższym czasie i tak chyba skorzystam z #divyzwykopem bo po prostu mówiąc prosto: muszę zaruchać...W czasie tych prawie 3 lat, dwukrotnie zmieniałem pracę i też coś tam niby sobie śmieszkowaliśmy, jakieś luźne rozmowy z ludźmi ale z nikim nie byłem nawet na relacji "kolega" tylko kolega z pracy, z nikim nie złapałem tego vibe'a.Jedną koleżankę poznałem w zeszłym roku i od samego początku mieliśmy zajebiste flow (niestety jest w związku). Problemem dużym jest też moje dzieciństwo, gdyż w domu było nas czworo rodzeństwa i nigdy nie miałem prywatności ani nie mogłem nikogo zaprosić do domu bo nie ma miejsca i troszkę wstyd, bo lekka bieda :( wiem, że przez to mam dużą nieśmiałość i niskie poczucie własnej wartości..Jak mogę przezwyciężyć tą nieśmiałość? Chciałbym trochę się pobawić, spróbować związku z kilkoma dziewczynami, poznać więcej ludzi a nawet na głupim tinderze nie jestem w stanie umowić się na głupią kawę mimo, że pary mam...#zwiazki #niebieskiepaski

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
Byłem u psychiatry, który od ręki przepisał mi pixy - dla mnie nie tędy droga.Byłem i kilku psychologów i jednego świetnego terapeuty, który wyjaśnił mi wiele rzeczy i pomógł zrozumieć wiele moich zachowań i dlaczego mam takie poczucie własnej wartości i nieśmiałość ale po kilku tygodniach stwierdził, że u mnie jest wszystko w porządku i po prostu muszę się przełamać bo "fajny ze mnie chłopak".
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Psychiczny jesteś? Idź z tym do psychologa. Szukasz odpowiedzi na życie, na forum pełnym dzieciaków i anonimów. Tu leży już pierwszy błąd. Druga sprawa - wóz albo przewóz. Nie poznasz nikogo w swojej miejscowości jeżeli na weekend będziesz jeździł na drugi koniec Polski do starych ziomków. Znajomi to ludzie z którymi fajnie spędza się czas a nie ktoś na ranki samotności. Nikt z kimś takim nie będzie wchodził w bliższe znajomości. Psycholog zobaczy cię i oceni na żywo jaki jesteś naprawdę. W necie sobie możesz co najwyżej popisać.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cljdcflzu01g637gojqlz4mke

Dodane: 26 czerwca 2023 - 23:00:54
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy