Spotykam sie z dziewczyna od siebie mlodsza juz prawie 3 lata i po raz pierwszy ma ja odwiedzic kolezanka ktora mieszka w innym kraju. Dziewczyna mieszka od 3 miesiecy w moim drugim mieszkaniu (wczesniej akademiku) i placi jedynie za czynsz i oplaty - czyli mieszka w zasadzie za darmo. Jej kolezanusia kupila jedynie bilet na przylot, a na odlot nie, wiec nie dawno powiedzialem wprost, ze nie ma opcji, aby ktos obcy szykowal sie na darmowy nocleg, tym bardziej, ze jest jedno lozko. Najwyrazniej typiara szykowala sie na pobyt conajmniej 2 tygodniowy - darmowy pobyt a jedzenie od mojej dziewczyny, wiec nagle okazalo sie kilka dni temu (po moim stanowczym zapewnieniu, ze nic z tego), ze dziewczyna wynajmie z tamta pokoj i beda razem siedziec kilka dni w miescie, a potem nagle pojada w gory, a na koniec na Sylwestra do Warszawy xD Od razy zapalila mi sie czerwona lampka, chociaz mowiac mi to, zaproponowala aby razem pojechac we trojke (mam ograniczony urlop, wiec moglbym tylko kilk nocy). Dziewczyna ogolnie jest spoko, dogadujemy sie, ma dobry kontakt z moja mama i nie robila zadnych odpalow do tej pory, ale tym razem zdecydowanie chce wejsc na glowe i postanowic na swoim ( czuje sie zbyt pewnie, bo nie ma problemu ktorego bym nie rozwiazal za nia - nie jest Polka czy zawsze jej pomoge, ona mnie rowniez w sumie) Powiedzialem jej, ze wyjazd dwoch dziewczyn w gory to nie jest dobry pomysl, tym bardziej do malej miejscowosci w ktorej nic nie ma, a nie Zakopanego. Sam nie chce tam jechac i tracic czasu czy wydawac pieniedzy, ktore planowalem przeznaczyc na jakis wyjazd na wiosne na Karaiby, Malte czy cokolwiek. Ewidentnie kolezanusia chce tutaj nowej przygody i lekko musiala zmanipulowac moja.Stanelo na tym, ze zna moje zdanie. Teraz wiem, ze nie bedzie sie odzywac dzien albo dwa i czekam na reakcje z jej strony. Jej matka ktora przebywa w swoim kraju nie wie o roznych wyjazdach razem i jest dosc konserwatywna - slub, bycie dziewica itp. nie wie tez, ze dziewczyna juz ma za soba pierwszy raz ze mna, ze spimy razem, czasem pomieszkuje ze mna, czy, ze ostatnio bylismy razem w jednym z niebezpiecznych krajow, wiec jesli postanowi pojechac w gory sama z kolezanusia, to powaidomie jej matke, a potem powiem, ze koniec z nami w takim razie.Jesli raz weszla na glowe i postanowila na swoim, to moze byc tylko coraz gorzej i coraz mnie bedie mnie szanowac - nie mamy slubu, a za kilka miesiecy chcialem sie odswiadczyc, chociaz prawdpodobienstwo jest coraz nizsze, ze to sie stanie.Co myslicie? Jak powinienem sie zachowac? Jako pipeusz pantofel czy mam racje?#p0lka #logikarozowychpaskow #zwiazki #kiciochpyta #rozowepaski #kobiety

