Przykry temat, choć pewnie dla osób czytających może być to zabawne i śmieszne. Dla mnie, gdy o tym myślę bardziej, jest to smutne.Mam ponad 20 lat i jeszcze nie byłem w związku, ale to nie jest myślę teraz najwaNiejszy temat. Bardziej chodzi o #seks, którego bez związku bym nie uprawiał, ale chyba w ogóle nie będę w stanie go uprawiać.Wydaje mi się, że mam jakieś problemy urologiczne i to niejeden – przedwczesny wytrysk (czasem potrafię wytrzymać kilka minut, tak do 10, ale czego też koniec jest po dosłownie chwili. Minucie, nawet mniej niż minucie nieraz. Różnie.) I chyba niepełny wzwód, co sprawia że penis w erekcji wydaje się mieć mniej niż 10 cm, co jest tragicznym wynikiem. Niestety, jestem na innym kontynencie przez najbliższe kilka lat jeszcze i tu gdzie mieszkam raczej unikam lekarzy jakichkolwiek. Trzeba więc będzie jeszcze trochę poczekać.Jakikolwiek związek to prędzej czy później seks. A wstyd pokazywać cokolwiek przed drugą połówką, jeśli praktycznie nie ma czego pokazać... Wydaje się, że zawsze tak już pozostanie i dlatego od jakiegoś czasu po głowie przemyka mi pomysł jakiejś chemicznej kastracji? Jeśli i tak nie będę używał penisa do niczego innego niż sikania, to w sumie po co mam cokolwiek więcej czuć?...#przegryw #seks #zwiazki #wstyd #przemyslenia #lekarz #medycyna #urolog #urologia #zalesie

