Mam wysokie wymagania bo wiem, że i od siebie mogę wiele zaoferować. Mam też wgląd w związki znajomych, którzy dobrali się w pary z desperacji i samotności i nie są to szczęśliwe pary, przeciwnie - sfrustrowane i zgorzkniałe. Będąc singielką przynajmniej mogę mieć nadzieję na tego doskonałego księcia na białym koniu i cieszyć się, marząc, że kiedyś tam się pojawi. Będąc w związku z bylekim zostaje już tylko głębokie rozczarowanie, że coś co powinno być najpiekniejszą sferą życia jest bylejakie. Miałam kiedyś wspaniałego faceta, wiem że może być naprawdę pięknie i, z ręką na sercu, wolałabym już resztę życia być sama i żyć wspomnieniami, niż wziąć kogoś kto mnie nie satysfakcjonuje w 100%, miałabym zbyt wielkie poczucie rozczarowania.