Powiem wam koliegi, że huop od kiedy kupił sobie motocykl i zaczął robić #spierdotrip takie po 300-500 km na raz, zaczął sobie uświadamiać jak bardzo psychicznie uzależniony jest od swoich starych. Niedawno "świętowałem" wybicie czarodziejskiego poziomu borzego, a dopiero teraz uświadomiłem sobie kamień węgielny mojego życiowego spierdolenia, czyli to uzależnienie od starych właśnie.Huop wpadł na pomysł, że pojedzie sobie zobaczyć jakąś ciekawą miejscówkę 250 km od swojej piwnicy, przygotował motór do podróży, a w dzień wyjazdu:1. Ledwo zebrał się w sobie, żeby w ogóle jechać.2. Przez całą drogę miał myśli "po chuj to robić, lepiej było siedzieć na dupie w domu i przynajmniej się wyspać", "nie no zawracam".itp. itd.W dodatku na miejscu pyknąłem sobie kilka fotek miejscówki i kilka selfików swojej huopskiej gęby. Gdy przyjechałem do doma i zobaczyłem zdjęcia na kąkuterze w rozdzielczości godnej dla rozumu człowieka, po raz 2137 do huopa dotarło dictum acerbum, że dla jego jest definitywny over. Kartoflana morda, #manlet, dynamina ujemna, prawdopodobnie coś ze spektrów #autyzm i #schizoid. A do tego gnicie w powiatowym, z gównoperspektywami na życiowy sukces. Choć tutaj akurat muszę przyznać, że porównując moje powiatowe piekiełko do prawdziwej wsi i tak nie mam na co narzekać ( ͡° ͜ʖ ͡°)Gdyby to zdarzyło się raz, to jeszcze stwierdziłbym, że no może miałem gorszy dzień, biometr niekorzystny czy coś. Ale to się powtarza praktycznie za każdym razem, gdy tylko ruszam na #spierdotrip . Raz jeden, gdy się madka na mnie obraziła i przez tydzień udawała, że mnie nie widzi, to pojechałem i cały dzień miałem absolutny luz na bani. Ale tak, to cały czas, ta ich mentalna smycz mi doskwiera.Musiałem się z tego komuś wyżalić...#przegryw #przegrywpo30stce #spierdolenie #przmyslniea #manlet #zalesie #spierdotrip #przmyslenia

