Mam 21 lat, mieszkam na wiosce pod lasem, gdzie psy dupami szczekają. W najbliższej i trochę dalszej okolicy nie ma nikogo poza osobami w raczej podeszłym wieku. Dojeżdżam na studia do miasta wojewódzkiego, ale ludzie tam to są zainteresowani tylko chlaniem i ćpaniem, także kontakty ograniczają się do powitania a i to nie zawsze. Z kolegów to miałem tylko grupkę znajomych w liceum, która siłą rzeczy się rozpadła ze względu na odległość. Niezbyt odnajduję się w nowym środowisku, mam wrażenie, że nie pasuję do mocno dynamicznego otoczenia. Ja to jestem raczej spokojny, obejrzę film, porysuje, poćwiczę, poczytam itd. Nie mam w naturze takiego zagadywania do kogoś, nie interesują mnie wszelkiego rodzaju ,,imprezy,, czy inne nazbyt dynamiczne aktywności. (plus jestem całkowitym abstynentem od wszelkich używek ze względów zdrowotnych jak i duchowo-ideologicznych) Macie jakiś pomysł, gdzie mógłbym znaleźć jakiś znajomych z podobnym usposobieniem? Nie jest to łatwe, bo takowi albo siedzą w domu, albo właśnie się nie wychylają. Nie wiem, na to żeby jakiś ludzi fajnych wyłuskać z otoczenia to zazwyczaj robiłem tak, że albo nawiązywałem do czyjejś wypowiedzi jak ktoś coś mówił, dodając coś od siebie, albo jak ktoś miał jakieś pytanie na forum to udzielałem odpowiedzi i wchodziłem w rozmowę, albo zdarzało mi się powiedzieć coś ciekawego albo śmiesznego i ktoś do tego nawiązywał. Jak teraz na roku próbowałem w taki sposób to albo nikt mi nie odpowiada na to co mówię czy pytam albo jak kogoś osobiście zaczepiam to jest ucięcie tematu.plusGdzie mógłbym spróbować poznać jakąś dziewczynę? Warto próbować jako raczej mocno przeciętny gość za #tinder? Nie mam żadnych doświadczeń w takiej materii, ale samotność (zarówno mentalnie, jak i frustracja płciowa) mnie dobijają. Miło by było mieć albo jakąś relację albo chociaż znajomych, bo wpadam w coraz większy marazm i odrealnienie. Coraz rzadziej mam na cokolwiek energię.#studia #relacje #zwiazki #przegryw#samotnosc #zalesie #wies #tfwnogf #feels

