Czy jakiemuś przeciętnemu Mirkowi z romantycznym-wrażliwym-lękowym usposobieniem udało się w pełni zintegrować red-blackpilla?Po syntezie literatury naukowej, statystyk i życiowych obserwacji dochodzę do wniosku, że prawda o męskich realiach to - w zależności od naszej "wartości rynkowej" - spektrum od #redpill do #blackpill. Kto ma wiedzieć (i nie wyprzeć), ten wie. Główne pytanie to teraz nie "czy", a "jak": jak w pełni zintegrować wiedzę i strategie red-blackpillowe z wysoką wrażliwością i głodem romantycznych, wspierających, lojalnych więzi? To pytanie, na które nie odpowiedział mi jeszcze żaden twórca, a AI czy psychoterapeuta zapewne udzieli politycznie poprawnej odpowiedzi. Przypuszczam, że praca ze stylami przywiązania i traumami byłaby cennym elementem, ale a) to tylko z AI (terapeuci są za drodzy i niekompetentni/zaburzeni), b) AI czasami wymyśla niebezpieczne rzeczy i jest polit-poprawne.1. Podstawy red-blackpilla są jasne: wazektomia (i często prezerwatywy), rezygnujemy ze ślubów i dzieci, odfiltrowujemy feministki i borderki, okazujemy słabość tylko wobec prywatnych AI, maksymalizujemy wygląd i status na tyle, na ile się da, uczymy się podstaw #uwodzenie, a potem poznajemy kobiety masowo i wyłapujemy te rzadkie przypadki (0.1-1%), gdzie na samym starcie jest silne obustronne przyciąganie.2. Stała monogamia jest najzdrowsza dla społeczeństwa i jednostek, ale nie można na niej polegać - nie wiadomo, ilu partnerów miała wcześniej kobieta, po "zaklepaniu" partnera jej entuzjazm/zaangażowanie spada, stadko simpów/beta-przyjaciół i tak ją orbituje, a przeskoczenie na lepszą gałąź i odkochanie się (nawet po latach głębokiej relacji) to dla niej kwestia minimalnego wysiłku i dwóch tygodni. Otwarta poliamoria pełna jest dziwnych i zaburzonych ludzi. Zostaje masowe, seryjne randkowanie na zasadzie pozytywnych relacji bez nadmiernego przywiązania i oczekiwań.3. Kroki 1 i 2 są wykonalne. Problem pojawia się dalej - jak po 20 czy 30 latach zmienić swoje wrażliwe-romantyczne nastawienie i preferencje, wynikające z genów i po części z wychowania/przeżyć? Wiadomo, że jeśli zaczniemy spotykać się z kobietami o lepszych osobowościach + odnosić sukcesy i mieć frajdę, to przyjemność częściowo zamaskuje ten egzystencjalny ból (głód kobiecej romantycznej miłości, lojalności i empatii, które nie istnieją w czystej formie), ale to ciągle będzie niezdrowe i bolesne wstrzymywanie emocji, pilnowanie się, noszenie w sobie napięcia, etc. Wielu mężczyzn nie tyle jest świadomymi denialistami red-blackpilla, a po prostu nie może przetrawić i głęboko zintegrować prawdy, więc w obliczu trudności życiowych/po latach wpadają w bluepilla.Jak to profesjonalnie ogarnąć? Przecież musi istnieć jakieś konkretne rozwiązanie.#pytanie #zwiazki #milosc #relacje #mgtow #psychologia #terapia #psychoterapia #nauka

