Cześć, pracuje sobie od lipca zeszłego roku w miejskiej spółce (większe miasto) za psie pieniądze, ze względu na odpowiedzialność mego zawodu (dodam, że to mój pierwszy raz na UOP i nie u prywaciarza). Pracuję non-stop, nie wziąłem ani razu urlopu nawet na 1 dzień (planuję dopiero taki pod koniec obecnej umowy), nigdy się nie spóźniam, pracuję sumiennie oraz starannie mimo rzucania kłód pod nogi przez pracodawcę. Przychodzę też często do pracy mimo złego stanu zdrowia. Niestety raz tak się przeziębiłem w zeszłym roku, że przez ten czas literalnie 1 dzień nie dałem rady pójść do pracy (nawet chciałem odrobić te 8 godzin, ale dostałem odmowę). Teraz otrzymałem informację, że przez to nie dostanę 13, pracuję na 101%, a tu takie coś. Czy idzie się jakoś odwołać od tej decyzji, czy mogę jakoś wywalczyć ewentualnie sądownie wypłatę 13? Dodam, że umowę mam do końca czerwca tego roku i pytanie czy przez taki ruch nie wyląduję na bruku, bo jednak potrzebuję pieniędzy? Bo gdyby nie to, to faktycznie bym się zwolnieniem nie przejął.#pracbaza #praca #januszex #januszebiznesu #zalesie #prawo #kolchoz

