elastyczny-analityk-97 pisze:
2600 to trochę dużo (w sensie dużo kcal, mały deficyt).Moje rady:- w pierwszym tygodniu po prostu notuj i licz. Zobacz ile czego jesz. Ja używam fitatu do utrzymania wagi. Każda liczba poniżej obecnego wyniku będzie sukcesem, a jak uda ci się te 1800-2000 kcal to będzie super!- nie wkręcaj sobie, że jesteś za słaby na ćwiczenia siłowe. Po to się robi ćwiczenia siłowe, żeby być silniejszym. Zacznij od pompek, przysiadów i drążka. Jest sporo materiałów na youtube jak robić pompki i przysiady, żeby trenować różne grupy mięśni. Potem możesz przejść np. do aerobowych ćwiczeń, ale z lekkim obciążeniem.- wkręć się w jakiś sport, jeżeli masz coś blisko. To jest ważne, żeby było blisko, bo łatwiej jest utrzymać motywację, jeżeli nie musisz jechać 1,5h do klubu. Wtedy będziesz ćwiczył nie dlatego, żeby schudnąć, ale żeby być lepszym w swoim sporcie.- spacery i w ogóle poruszanie się pieszo gdy można to jest podstawa takiego zwyklackiego dbania o siebie.- pamiętaj, że nie tylko deficyt kaloryczny jest ważny, ale też makro.- baw się dobrze!