Ponad rok temu miałem z żoną pewien dosyć poważny problem który otarł się o rozwód. Przypadkiem znalazłem na jej telefonie wiadomości gdzie zalotnie pisała do swojego kierownika. Przy najbliższej możliwej okazji przepatrzyłem jej dokładniej wiadomości i pisała ze swoją psiapsi z pracy o tym, że ona chyba coś do niego czuje itp, że przy nim się czuje świetnie,. Wszystko jej pokazałem na screenach jakie porobiłem, delikatnie mówiąc zapytałem czy ją pojebało i jak ona sobie niby wyobraża przyszłość (mamy dziecko). Zakazałem jej jakiegokolwiek kontaktu z tym typem po za służbowym. Czasem mieli jakieś wyjście firmowe z pracy i na żadnym na którym on był ona się nie pojawiała. Czasem zaglądałem jej do telefonu żeby sprawdzić czy nie utrzymują kontaktu i faktycznie żadnych wiadomości nie ma. Minął rok już powoli o wszystkim zapomniałem, a tu dzisiaj się dowiaduje, że w sobotę idzie na obiad z całym wydziałem. Zapytałem się no to jak cały wydział idzie to Ty też? I ona mówi no nie wiem chyba tak.Zamurowało mnie. Nie wiem co z tym zrobić. Jest to dla mnie kompletna oznaka braku szacunku. Ja rozumiem, że tam będzie sporo ludzi ale ustalaliśmy jakieś granice. Przekroczenie ich to dla mnie policzek. Jakbyście zareagowali na moim miejscu? #redpill #zwiazki #logikarozowychpaskow

