Nie jest to bait więc prosze o poważne potraktowanie Jestem w związku 1.5 roku z kobietą. Ona 30 lat, ja 34. Jest między nami duża różnica zarobkowa. Prowadzę firmę, która na ten moment przynosi świetne dochody, ale jak będzie za 3lata nikt nie wie. Różnica typu ja 50k ona 5k. Ja nas utrzymuje, płace rachunki, zakupy, wszystkie wyjścia, knajpy. Mieszkamy razem więc w sumie całość wydatków jest na mnie. Padł temat wakacji. Moja kobieta mówi, że jesteśmy młodzi, trzeba korzystać z życia i lećmy na 2-3 tyg na jakąś rajską wyspę typu Malediwy, Seszele, Dominikana. Koszt 25-30k Ona nie daje nic, bo wg niej ja jestem providerem i ona bardzo cięzko pracuje na swoje pieniądze, a mi przy prowadzeniu firmy łatwiej bo ludzie pracuje już na mnie... Nie do końca mi sie to podoba o czym wspominam, na co słyszę argument, że to jest połowa mojej miesięcznej pensji.Co sądzicie, tak serio? Normalna sprawa i powinienem wziąc to na siebie? Przy koniecznosci płacenia całości za takie coś wolałbym jechać gdzieś dużo taniej i jakoś dzielić koszty.#zwiazki #pytanie #tinder #kobiety #rozowepaski #niebieskiepaski #p0lka #pieklokobiet

