Ciekawe czy kobiety też tak mają, mianowicie.. osoby poznane na żywo traktuje serio, na tinderze już nie. Inaczej mówiąc poznana przypadkiem (praca, zajęcia) dziewczyna 4/10 bardziej mi się podoba niż 6-7/10 na tinderze. Wystarczy, że chodziliśmy na te same zajęcia i już mam poczucie że coś nas łączy (wspólne problemy, wspomnienia) a z tinderówkami mogę się spotykać tygodniami i do żadnej nic nie czuje i nawet mi nie żal jak mnie zghostują. Jakieś wytłumaczenie psychologiczne na to? Przecież wychowałem się w dobie internetu i poznawania przez internet a mimo to tylko "na żywo" traktuje w pełni poważnie. #tinder #badoo #randki #przegryw #blackpill #zwiazki

