Co do zasady #poliamoria i tzw. otwarte związki to straszny cringe, magnes na osoby o egoistycznych/narcystycznych tendencjach i świat feministek 3/10 z kilkoma orbiterami. Czy jednak stabilne układy KMK (dwie biseksualne kobiety i jeden facet hetero) nie powinny być dającym pewne nadzieje wyjątkiem?- Facet ma zapewnioną różnorodność partnerek i wsparcie drugiej kobiety, gdy ta pierwsza ma np. gorszy dzień- Dziewczyny mają zapewnioną różnorodność seksualną i wsparcie dwóch osób różnej płci (z różnymi plusami)- W układzie jest jeden facet, więc nie musi się bać męskiej konkurencji/agresji ani czuć dyskomfortu z bycia "cucked"- Chociaż jedna z dziewczyn mogłaby być zazdrosna o drugą przy niedostatecznym poświęcaniu jej uwagi, to obecność dwóch dziewczyn może mieć paradoksalny efekt stabilizujący, działając podświadomie jak "społeczny dowód słuszności"- W trójkę żyje i podróżuje się taniej i bezpieczniejCo o tym sądzicie? Czy to wyspa stabilności w morzu niestabilnych izotopów? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Oczywiście pozostaje problem ciemnych stron hipergamii i promiskuityzmu, który jest chyba średnio wyższy wśród biseksualistek.Wpis ma charakter spekulacyjny i nie ma na celu urazić nikogo.#pytanie #seks #zwiazki #relacje #rozowepaski #niebieskiepaski #lgbt #biseksualizm #milosc

