Co sądzicie o doradcach zawodowych ale nie tych pseudo doradców z urzędu pracy co potrafią tylko w komputer patrzeć i wysłać na staż na magazyniera a jakichkolwiek innych, np z centrum zawodowego czy czegoś takiego?Jestem teraz w takiej sytuacji, że potrzebuje jakiegoś pokierowania mną co mam dalej robić. Niedługo pyknie druga rocznica mojego bezrobocia przerwana jednodniową pracą w #januszex i wiem że w takiej robocie nie przetrwam, chyba że w innych warunkach. Przeglądam oferty pracy i po paru minutach dostaje depresji. Praktycznie każde ogłoszenie wymaga w jakimś stopniu doświadczenia/umiejętności których w zasadzie nie mam. Skończyłem technikum informatyczne, potem miałem mniej więcej taką samą przerwę jak teraz aż udało mi się zatrudnić w serwisie telefonów i komputerów gdzie przepracowałem parę lat. Od tamtego czasu borykam się z problemami ze znalezieniem pracy. Niby nie jest to problem z brakiem ogłoszeń, jest ich wiele na różne stanowiska a brak jest ogłoszeń odpowiednich dla mnie. Nie interesuje mnie praca mocno fizyczna typu magazyn, kelner, biedronka itd. i póki nie przymieram głodem, nie chcę w takich miejscach pracować. No ale z drugiej strony mam ogłoszenia na konkretne stanowiska do których wymagane są konkretne umiejętności a bez tego nie mam czego szukać.Jestem przygotowany na to że trzeba będzie podnieść swoje kwalifikacje ale nie wiem w jakim kierunku, IT chyba nie jest dla mnie bo wolałbym jakąś normalną, stacjonarną pracę. No ale o tym chciałbym pogadać z doradcą który mam nadzieje, że mi pomoże.#urzadpracy #praca #neet #bezrobocie #pup #pytanie

