Opublikowane

Czy korpo to pułapka?

Jest tu ktoś kto pracuje w #korpo ale tak na prawdę nie lubi tego co robi? Wgl nie lubię pracować w korpo, pracować biurowo chociaż jest to wygodne ale pracuje tylko dla zarobków. Trochę kariera dyzmy, chociaż zazwyczaj siedzę na niższych stanowiskach ale nigdy nic nie wiem o co chodzi i nawet się nie interesuje, po prostu staram się robić instrukcje do tego co robię, robić według schematu a o resztę pytać innych. Tak już mi leci kilka lat a ja nie mam pomysłu na siebie i nadal nie wiem co bym chciał robić, mimo że już trochę lat na karku. #praca #pracbaza #korposwiat #zarobki #pieniadze #depresja #przegryw

Dołączone mediagrafika

byzvHHLmg0QK
313

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (8)
mirko_anonim
Opublikowane
organizacyjny-filantrop-83 pisze:
ale to oni z kolei wiedzą najlepiej i ich to nie interesuje, że realnie ktoś daną pracę wykonuje oni mają swojego excella i swoją agendę
@Dietetyq: no jak widac ludzie tacy po prostu bywaja, wiec jak widac management tez dotyczy brak zrozumienia sensu i istoty pracy podwladnych, brak mozliwosci wejscia w czyjas perspektywe
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
organizacyjny-filantrop-83 pisze:
Tak jak mówisz - dla szeregowego pracownika to są głupoty i wymysły
@Dietetyq: sluchaj dla dziecka mycie zebow to tez jest glupota i wymysly. Zycie ma to do siebie, ze jedna z uniwersalnych rzeczy nad ktora masz 100% kontroli to nadawanie i odbieranie sensu rzeczom, zjawiskom, osobom, wydarzeniom itd. Szczerze mowiac pracowalem jako taki glowny dev maszyny analitycznej dla ministerstwa, moge z duzym zapasem pewnosci powiedziec ze ta maszynka pomoga co roku budowac 0.01% polskiego PKB. Jak glapa kupuje zloto to wiem, ze wczesniej bylo CPU ulity 100%.Tak realnie byl to prze pie projekt, nienawidze pracowac z administacja publiczna, bylo tez szambo technologiczne. Ale co do sensu, celu, chwaly wiekszosc osob nie mialo zadnych watpliwosci, co robimy i po co. Oczywiscie wszelkie zlozonosci ekonomiczne itd to dostawalem na tacy od konsutltantow z big4, ja to tylko przekuwalem w oprogramowanie z teamem. Szczerze mowiac nie byl to jakis specjalnei zlozony programistycznie projekt, ale bylo szambo z technologiami do ozenieniaAle moja obserwacja po ludziach jest taka sama. Zdarzali sie tacy, ktorzy nie wiedzieli co i jak, kwestionowali wszystko bo przeciez po co XD to naprawde sie nie rozni od mietka na budowie, ktory nie moze jakies prostej rzeczy zrozumiec, ze trzeba mieszac beton tak jak napisali producecni, bo on wie lepiej, bo mozna na odpier i tez wg niego bedzie super BO ON NIE WIDZI ROZNICY(bo roznice bedzie widac jak sie pekniecia pojawia po kilku msc albo w labie jak zbadaja beton czy cos tam)alke zmierzam do tego, ze jak ktos nie widzi sensu to zazwyczaj dlatego, ze nie chce go widziec i chocbys mu reflektorem przeciwlotniczym go podswietlil to on to splyci jak dziecko, ktore nie chce myc zebow, bo mu sie nie chce.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
przyjazny-filozof-92 pisze:
albo sam jesteś na jakiś stanowisku zarządczym xd
@Dietetyq: nie ale może tak, bo robiliśmy analitykę dla zarządzających projektami, więc sila rzeczy musieliśmy poznać wszystkie projekty
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
przyjazny-filozof-92 pisze:
@Dietetyq: jeszcze jest taka opcja, że mylisz kwestie tego czy coś ma sens, z tym czy projekt jest / był skuteczny albo efektywny.Skuteczne jest to co dojechalo.A efektywne to znaczy że wydajnie przekształcono zasoby .Mimo wszystko coś może być efektywne, a nie mieć sensu (lub odwrotnie), bo efekt może być zupełnie inny niż potrzebny. W sensie można efektywnie przekształcić zasoby w wartość tylko akurat w tym momencie np mamy tego za duzo, a krytyczne było coś innego - czego bardzo w firmie brakuje
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
przyjazny-filozof-92 pisze:
a wiesz ile jest projektów odpalonyw w dowolnym korpo typu banku, ubezpieczalnia, jakieś FMCG, ciężki przemysł itd. ?
@Dietetyq: w zasadzie - tak, wiem, pracowałem jako konsultant business intelligence w strategii spolek z wig20 i nasdaq. W sensie nie wiem czy to brzmi jak flexowanie się, ale to nie były spolki fang, nie mam wybitnego iq ani dyplomu. Dzial jak dział, robota w zasadzie nie różniła się specjalnie od roboty dla innych działów, nie była też wyraźnie lepiej oplacana, ani bardziej prestiżowa. Po prostu na innym "pietrze" korpoAle to nie znaczy, że wszyscy dookoła też wiedzieli to samo i widzieli ten sens, ale to tak jak powtarzam - bo mieli to w D, splycali to sobie i pielęgnowali frustrację, a nie dlatego (imo), że brakowało im zdolności poznawczych W sumie to ciekawe zjawisko psychologiczno spoleczne. Ciekawe co by im szkodziło ten sens zrozumieć. Nie wiem - musieli by się wtedy bardziej zaangażować - bali się tego?Dodam Ci jako ciekawostke, ze ogólnie jestem leniwa osoba, w żadnej pracy jakos super sie nie angażowałem, skupialem się na tym żeby się przeslizgac i dostać te 5% podwyzki co roku, a xo 2-3 lata nowa firmaCechuje mnie też relatywizm moralny i oportunizm. Być może zrozumienie sensu każdego projektu bywalo mi potrzebne do budowania wizerunku osoby zaangażowanej.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
przyjazny-filozof-92 pisze:
projekty widma
@Dietetyq: mimo wszystko te
projekty widma
@Dietetyq: te projekty dalej mają coś na celu nawet jeśli się nie powiodą
przepalanie pieniędzy na nie wiadomo co
@Dietetyq: tzn ty nie wiesz na co, bo jak wspomniałem 2-3 szczeble wiedzą na co
pomysły robione tylko po to aby ktoś wyżej się mógł wykazać itd
@Dietetyq: jak wyżej. Nad tą osobą wyżej są 2-3 szczeble wyzej i oni wiedzą po co, bo to zatwierdzili
bosz ty nie pracujesz w takiej firmie, albo pracujesz 1 rok - albo sam jesteś na jakiś stanowisku zarządczym xd
@Dietetyq: jest inna opcja. Mam taką ceche osobowości/charakteru/atrybut postaci WGLĄD. Nie mam wielu innych zalet, ale rozumiem motywy ludzi, organizacji, komórek. Umiem też zmieniać poziom abstrakcji i przechodzić od myślenia zwykłego pracownika, przez kierownikowi, dyrektorow, zarząd, akcjonariat. Umiem sobie wyobrazić perspektywe wszystkich interesariuszy. Szczerze mówiąc mialem wgląd od dziecka. Zawsze jak był temat w szkole to rozumiałem po co się akurat tego uczymy, po co ktoś to włożył do programu nauczania. Chodziłem do akademickiego liceum i powiem Ci szczerze, ze baba od matmy, wykładowca akademicki mnie prosił o to żebym przed następnym działem powiedział klasie po ui się tego ucza, bo ona sama tego nie wiedziała, ani wyraźnie nie interesowało ja to. Ona"lubila sobie porachować ", kochała matematykę po prostu , nie potrzebowala do tego sensu jej zastosowań. I wymieniałem 2-3 przykłady zastosowania trygonometrii, geometrii czy co tam było na tapecie
w tych olbrzymich strukturach Ci ludzie mają WYWALONE na to czy coś jest efektywne często
@Dietetyq: wszystkie gry i interakcje mają sens. Myślę że bardziej masz to w dupie i dlatego to spłycasz niż nie jesteś w stanie tego pojąć. Po prostu widać po Tobie niechęć
ale każdy ten bezsens wyczuwa jeśli on ma miejsce, a dla wielu jest on źródłem właśnie frustracji korporacyjnej
@Dietetyq: mogę napisać odwrotnie. Ze każdy gdyby miał ogóle to by zrozumiał sens. To że projekt nie wyszedł, nie dojechal nie znaczy, że nie miał sensu albo że nie dostarczył żadnej wiedzy, żadnych informacji
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
przyjazny-filozof-92 pisze:
poczucie bezsensu i cynizm to dość powszechne oznaki długotrwałej pracy w takim środowisku
@Dietetyq: czemu niby? Przecież praca w korpo zawsze ma sens. Rozwija sie jakies produkty, maksuje sprzedaż. Inaczej firma by zbankrutowała Zazwyczaj główny powód poczucie braku sensu wynika z nieutozsamoania sie z interesem firmy i to dośc sensowny choć bierno agresywny powód Drugim powodem sa ograniczenia poznawcze i choćby dotyczyły programisty z iq 130 niczego to nie zmienia. Wiele osób nie chce lub nie może zrozumieć sensu swoich zadan, co nie zmienia faktu ze przynajmniej 2-3 szczeble hierarchii ten sens znają, a co więcej oni go ewaluuja - tzn po pierwsze sami to kazali robić w określony sposób, a po drugie oceniaja skuteczność tego co założyli
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
przyjazny-filozof-92 pisze:
Skoro nie masz pomysłu na suche to czemu zwalasz stan rzeczy rodzaj pracy, która wykonujesz?
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

i67upet886ivw8emgyu28npm

Dodane: 8 października 2025 - 11:17:01
Opublikowane

Autor był widziany11 miesięcy temu