Opublikowane
#praca #pracbaza #januszex #przegryw #produkcjaObecna sytuacja tak ryje mi beret, że muszę to z siebie wyrzucić. Może ktoś przeżywał coś podobnego i ma jakąś radę.Po studiach zacząłem pracę w typowym kołchozie, ale jako inżynier procesu, przy produkcji elementów z tworzyw. Jak ktoś kojarzy temat to jestem tym gościem co ustawia wtryskarki i generalnie dba o jakość produktu, wydajność i w ogóle żeby to się trzymało kupy.Przepracowałem w tej branży 4 lata i jak na początku to strasznie się jarałem tym tematem i myślałem, że zostanę w nim aż do emerytury tak teraz nie wiem.Można powiedzieć no to w czym problem? Idź do innego kołchozu albo zajmij się elektryką, hydrauliką, a jak Ci źle to na ochroniarz do Dino.No w tym problem, że w teorii jest to fajna branża, chciałbym dalej w tym się rozwijać, ale... nie wiem, nie umiem się dogadać? Nie mam umiejętności miękkich?Może mimo ukończonych studiów i wiedzy jestem zwyczajnym tłukiem i nadaję się tylko do układania kostki brukowej? XDWiecie - jak są proste tematy na zasadzie detal za długi, detal za krótki to kilka kliknięć na maszynie i poprawione.Natomiast nie radzę sobie z bardziej skomplikowanymi sprawami kiedy np. przychodzi taki kierownik jakości i mówi, że część nie ma odpowiedniego połysku.Wtedy można powiedzieć - no to dawaj jakiś dokument, który mówi o wymaganiach, jak zmierzyć ten połysk, może jakąś próbkę detalu.A kierownik na to mówi, że żadnego dokumentu nie ma, ale część ma błyszczeć się bardziej XD Jednocześnie na maszynie nie mam możliwości tego poprawić, maszyna stoi, produkcja stoi, a ja czuję się jak dzieciak w 4 klasie podstawówki przepytywany z tabliczki mnożenia której się nie nauczył XDW ogóle to dziwne, ale jakoś "nie czuję tego". Dla kolejnego przykładu: mechanikiem samochodowym nie jestem, daleko mi do tego, ale gdybym miał się skonfrontować z mechanikiem, który naprawia mi auto i robi fuszerkę to bym to zauważył i się z nim kłócił.W mojej pracy tego nie czuję. Taka wtryskarka, wbrew pozorom też prosta maszyna, ale jednocześnie jak zadzieje się jakaś awaria, nawet najdrobniejsza to w ogóle nie mam tej smykałki i pomysłu gdzie zacząć jej diagnozę, a czasem wystarczy przejrzeć wtyczki czujników, bo któraś od wibracji się poluzowała. Czasem patrzę z zazdrością na takich typowych mechaników, którzy mają listę rzeczy do wymiany na maszynie i nic ich nie obchodzi. Odkręcą 3 śrubki, wymienią część, zakręcą 3 śrubki i elo. Nikt ich nie pyta, czy przykręcili to nowymi, certyfikowanymi śrubami.
26

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clz2ij6bf006jyxqoeql7lssp

Dodane: 26 lipca 2024 - 11:41:27
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu