Z różnych powodów, mimo pracy na pełnym etacie, przez ostatnie 3 lata „przed wypłatą” miałem nie więcej niż 1000 złotych. Między innymi z tego powodu „ograniczyłem” randkowanie. Koleżanka z pracy stwierdzała, że kasa to przecież żaden argument i normalnie można kogoś poderwać i budować relację będąc bez grosza przy duszy.Ta sama koleżanka, mimo zarabiania niewiele więcej niż minimalna, buduje wielki dom pod miastem bez kredytu – większość finansuje mąż i teść, część dokłada też jej ojciec.Kobietom powinno się zabrać prawa wyborcze nie dla tego, że są głupie, tylko dla tego, że są skrajnie odrealnione, przez co większość z nich żyje w jakiejś własnej rzeczywistości, gdzie większość ICH problemów, szczególnie finansowych, rozwiązuje chłopak, mąż, ojciec, teść, kolega w ostateczności syn…Właśnie dla tego kobiety popierają takie głupoty jak darmowe mieszkanie, wpuszczanie nielegalnych migrantów bez żadnej kontroli i limitów czy dochód podstawowy.Tak szczerze – czy na zabraniu kobietom praw wyborczych nie zyskalibyśmy zarówno ekonomicznie, jak i społecznie? Baby w większości głosują tak, jak żyją, czyli samolubie, aspołecznie, hedonistycznie i leniwie…#logikarozowychpaskow #zwiazki #p0lka #pracbaza #przegryw

