2 lata temu zapytałem na tagu #nieruchomosci jak mam zarobić na wkład własny, skoro z 5000zł wypłaty zostaje mi ok. 500-1000zł oszczędności. Większość wydatków to był wynajem mieszkania. Napisaliście wtedy że z drugą połówką będzie dużo łatwiej oszczędzać, bo różne wydatki się przedzielą przez dwa, a zarobki x2. Tak się złożyło, że około rok temu poznałem fajną dziewczynę, zamieszkaliśmy razem i nadal mam problem z oszczędzaniem. Może i wydatki na rachunki się zmniejszyły, ale za to wyjścia "na miasto", do restauracji, do kina, na termy, jakieś podróże, prezenty itd. się zwiększyły kilkukrotnie przez co mimo oszczędności na wydatkach związanych z mieszkaniem to nadal nie oszczędzam, bo pieniądz się rozpływa gdzie indziej.W skrócie chyba nigdy nie będę miał własnego mieszkania, mimo że wraz z dziewczyną zarabiamy łącznie 10 500zł na rękę. To jest nienormalne, że człowieka nie stać na tak podstawowe dobro jak dach nad głową, mimo nienajgorszych zarobków.Nie chcę wegetować na wynajmowanym, nawet rozważam powrót do mieszkania z rodzicami i oszczędzanie większej ilości kasy żeby mieć na ten wkład własny, ale różowa się nie zgadza. Macie jakieś rady dla nas? Co zrobić, żeby żyć jak człowiek i mieć mieszkanie.#nieruchomosci #gospodarka #pieniadze #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #mieszkanie

