Opublikowane
Od prawie roku chodzę na terapię i... mam wrażenie, że kobieta kompletnie nic mi nie pomogła, do tego ma mnie gdzieś i jak raz, jeden raz przez praktycznie rok zapomniałam o spotkaniu (bo byłam chora), wyjechała mi z zapisami w kontrakcie, że mam płacić. Sama prowadzę biznes, więc ok, rozumiem i bez problemu- ale ja właśnie wtedy dowiedziałam się, że coś takiego istnieje (a nic mi nawet nie wspomniała). Do tego napisała sms z wiadomością w tak agresywny sposób, że byłam w szoku (takie odzywki w moim wydaniu do klienta to byłby koniec współpracy - czy to na b2b, czy na zajęciach indywidualnych). Do tego okazało się, przypadkowo, że mój znajomy także do niej chodzi - i jego traktuje o niebo lepiej (np. zachęca, by do niej dzwonił w razie doła, aktywnie pomaga mu wybrać cele, robi z nim jakiekolwiek ćwiczenia , żadnego problemu jak nawet się nie pojawia itp - u mnie nic z tego nie ma). Tak jej na mnie "zależy", że mimo wiedzy o moich problemach nawet nie zadzwoniła "czy wszystko ok" (wiadomo, po prostu chorowałam i zapomniałam odwołać, ale skąd mogła to wiedzieć). Jasne, to nie jej obowiązek, tylko... jak ja mam niby zbudować z nią zaufanie? Na sesjach narzeka... na mnie i że jestem "trudnym przypadkiem", ma do mnie pretensje, że nie mam pomysłu na cel terapii - i mam tego serdecznie dość. To już moje 2 podejście do terapii (wcześniejsza się skończyła, bo przez pół roku było zero postępu i nie było sensu ciągnąć). Problem, z jakim do niej przyszłam, w sumie sam się rozwiązał za sprawą czynników zewnętrznych (nie miała w tym żadnego udziału) i trochę się zastanawiam, co mam zrobić. Szkoda mi wyrzucać w błoto 200/godzina, z drugiej strony chyba potrzebuję terapii (a przynajmniej zakończyć obecną) i ciężko się gdziekolwiek dostać. Na samą myśl o spotkaniu z kobietą odechciewa mi się wszystkiego, nawet mieć problemy ( ͡° ͜ʖ ͡°) A i jeszcze miała do mnie pretensje, że jestem ze spektrum - jakby to moja wina była i w ogóle nie porusza tematu, jak się odnaleźć społecznie będąc w spektrum, o co wiele razy też prosiłam. #terapia #psychologia #psychoterapia

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (14)
mirko_anonim
Opublikowane
@nie_odpisuj Super, że udało ci się pozbyć tego "specjalisty"! Wspominana przeze mnie kobieta także prowadziła terapię w tym nurcie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Nikt nie lubi historii bez zakończenia, więc wstawiam swoje. Zrezygnowałam z usług kobiety i zaczęłam diagnozę w profesjonalnym ośrodku, który nie pozwoli sobie na takie traktowanie pacjentów. Pierwsze spotkanie już za mną i jak na razie jestem zachwycona poziomem profesjonalizmu. Szkoda tylko tego roku i kasy, jaką kobieta zgarnęła.
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@olokynsims na szczęście do tego zaczęłam i dawno zrobione, podobnie jak tarczyca i inne rózne hormony =)
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Shagal nice try ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@tangerine_ tak, to brzmi jak ładne, kulturalne rozwiązanie - tez nad nim myślałam. Kiedyś już jednak zwracałam jej uwagę, że taka forma mi nie pasuje, że to i tamto. Strzeliła mi focha jako odpowiedź. Już wtedy dało mi do myślenia, ale szkoda mi było przerywać. No i nie jestem pewna, czy zapłacić 200 "tylko" za to, że jej wygarnę, ma sens.
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Dopiero okrywasz jak działa świat? wszystko jest oparte o popęd seksualny, suki od zawsze się żarły, ładniejsi chłopacy zawsze byli łagodniej traktowani przez nauczycielki, ładniejsze dziewczyny przez nauczycieli, w pracy, na ulicy, w zagrodzie zwierząt, jeszcze za to płacisz 200zł, mechanik gdyby miał taką opcję żeby ktoś do niego przyjeżdżał na przegląd za 200zł bez żadnego dłubania to by ciągnął ten proceder w nieskończoność XD
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Ja w ogóle nie rozumiem sensu chodzenia po tych terapeutach. Mój mąż przegrał kupę kasy u bukmachera. Był w depresji, myśli samobójcze. Poszedł do pani, 200 zł za godzinę, nic mu nie pomogła. Tylko strata kasy. Potem poprawiła się nasza sytuacja, nieoczekiwany przypływ gotówki, kupiliśmy mieszkanie i od razu lepiej, depresja minęła. Większość problemów bierze się z braku pieniędzy. Nie wiem co niby taka terapeutka ma komuś pomóc, kto ma np. problemy finansowe?
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@Atari_65XE popieram
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Kitku_Karola dziękuję, nie pomyślałam o podejściu w ten sposób :)
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Goglez dobry pomysł, dziękujęNie ma opcji, żebym godziła się na zapisy, jakich nie znam - szkoda, że ja jasno o to pytałam "czy ma pani jakieś zasady, umowa, cokolwiek" - odpowiedziała, że nie, a po czasie mi wyjechała z SMSem, że jest jakiś kontrakt. Umowa w formie słownej też jest wiążąca i to mi wystarczyło - a mowy nie było o niczym, mimo mojego jasnego dopytywania. Średnio etyczne raczej.
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@programista15cm Na szczęście nie mam takiego nastawienia - chociaż fakt, najlepsza w słowie pisanym nie jestem i mój post tak brzmi. Wielokrotnie wspominałam/prosiłam "a może jakieś zadanie domowe? W książce X, jaką znalazłam na pani stronie w polecanych, na problem X proponowano Y", jednak odpowiedź była "no jak pani chce to niech pani zrobi" i wracała do wykładu (niepowiązanego z moim problem, tylko ogólne kwestie). Gdy coś tam wtrącałam i się uzewnętrzniałam, słyszałam "teraz nie rozmawiamy o tych sprawach, teraz omawiamy teorię". Po prostu chciałam, żeby wskazała mi drogę, po której trzeba iść samemu, by sobie poradzić z problem - to dość rozsądne wymaganie, tak mi się wydaje. A jeśli chodzi o cel, to miałam kilka konkretnych pomysłów i je wyrażałam, a odpowiedź była "moim zdaniem to za wcześnie na ten cel, podaj inny".
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Jeśli Ci się nie podoba ta terapeutka to ją sobie zmień Ja ze swoją (50-letnia Francuzka) czułem już dobry kontakt po pierwszym spotkaniu. Męczenie się rok z jedną osobą kiedy masz dostępny cały Internet pełen specjalistów to masochizm.Niezmienne natomiast będzie to że:1. Jak nie przyjdziesz, a nie odwołałaś odpowiednio wcześniej to płacisz, nawet jak to czynnik losowy.2. Terapia nie rozwiązuje problemów sama z siebie. Ona tylko pokazuje drogę. Robota jest po Twojej stronie.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@baal80 jak coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@LaKarolina 100% racji - bardziej zastanawiam się, czy moja decyzja jest prawidłowa i czy warto np. pójść na jeszcze jedną sesję, zamknąć sprawy i po sesji się z kobieta pożegnać lub powiedzieć jej wprost jasno (już mówiłam, ale jak widać coś nie wyszło) co mi nie pasuje.Nie mam jakiegoś wielkiego doświadczenia z terapiami i jak to powinno wyglądać - może to ja jestem w błędzie? Wpis jest oczywiście w pełni subiektywny - nie jestem nią i to tylko moja interpretacja jej zachowania.
Moderator mkarweta
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cltzk961u001i0ml8uflf4l02

Dodane: 20 marca 2024 - 09:47:49
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy