Mirki, mieszkam z 3 członkami starszej rodziny, w mieszkaniu o powierzchni 60 mkw i wartości około 480k. Z jednej strony chcę się nimi opiekować (i sam czasami potrzebuję pomocy), z drugiej brakuje mi przestrzeni dla siebie, a jeden z członków rodziny ma problemy z gniewem i przez to źle na mnie wpływa - idealny byłby minimalny kontakt. Mam wolne 300-400k, które mogę przeznaczyć na zakupy związane z nieruchomością, inaczej wpakowałbym je w globalne #fundusze #etf (wieloletnie #inwestowanie). Dostrzegam następujące możliwości:1. Zakup małego, dwupokojowego mieszkania nieopodal aktualnego, do którego przeprowadziłbym się, lub:2. Sprzedaż aktualnego mieszkania i zakup za 780-880k:a) dwóch sąsiadujących mieszkań w aktualnym mieście/innym polskim mieście/na terenie UEb) jednego dużego, przedzielonego mieszkania w aktualnym mieście/innym polskim mieście/na terenie UEc) dwóch małych, sąsiadujących domków w aktualnym mieście/innym polskim mieście/na terenie UE d) przedzielonego domu w aktualnym mieście/innym polskim mieście/na terenie UENa pewno jestem zmęczony:- brakiem własnej przestrzeni- brakiem małego ogrodu i swobody, jaką daje posiadanie chociażby małego domku- polską pogodą (marzy mi się dostęp do piaszczystej plaży i ciepłej, czystej wody)Co robić w tej sytuacji, zważywszy na posiadane przeze mnie fundusze? Ideałem byłyby dwie sąsiadujące działki z dwoma domkami w #chorwacja lub #portugalia blisko plaży, ale przy takim budżecie mogę chyba tylko pomarzyć. Jaki krok byłby najlepszy, a jaki najgorszy i nabardziej "nieodwracalny"? Dodam, że nie planuję rodziny i dzieci, w mało prawdopodobnym przypadku po prostu zamieszkałbym kiedyś z partnerką.#pytanie #mieszkanie #miekszania #dom #domy #budownictwo #przeprowadzka #polska #europa #rodzina #finanse #inwestycje

