Mirki od razu zaznaczam, że to nie jest bait, przypomniała mi się historia przez to, że ostatnio nasza kampania polityczna kręci się głównie wokół aborcji, jakby to było coś co martwi każdego Polaka (nie inflacja, nie ceny mieszkań, czynszu, rachunków, tylko qwa aborcja xD). Nie śledzę jakoś specjalnie polityki, ale gdy tylko trafiam na jakąś debatę w tv przypadkiem, to jest zawsze temat aborcji.W skrócie moja różowa to Ukrainka, mamy teraz córeczkę. Ciąża nie była planowana, co nie zmieniało faktu, że byliśmy razem w związku, na dziecko były warunki i jakoś sytuację normalnie a nawet pozytywnie przeszliśmy. Różowa nie miala zadnych objawów depresji czy zalamania (tak samo jak ja), w związku bez spin, od momentu kiedy się dowiedzieliśmy ogarnialiśmy sobie powoli wszystko pod dziecko. I teraz reakcja koleżanek z pracy różowych, kilka tam bylo Polek, kilka Ukrainek (autentyk). Zaznaczam, że te znajomości w pracy nie były jakoś bardzo zażyłe. Zwykła znajomość w pracy, 8 godzin i do domu.Polki - dwie namawiały moją różową na aborcję, szefowa z pretensjami o ciążę, bo L4 xDUkrainki - raczej normalne reakcje, jakieś gratulacje, pytanie o imię, płeć itp xDCo jest z nami nie tak?#związki #rodzina #p0lka #Ukrainka #dzieci #aborcja #ciaza

