Opublikowane
Przy rozmowie ze swoją narzeczoną o poprzednich związkach powiedziała że ona nie patrzy na wygląd i dla niej najważniejszy jest charakter a potem dodała że zwykle faceci z którymi się umawiała nie byli w jej typie z wyglądu ale mieli fajny charakter. Jak zapytałem czy w moim przypadku też tak było to potwierdziła. To w końcu jej powiedziałem że skoro ma ten swój "typ" to chyba jednak patrzy też na wygląd. I dostała chyba przepalenia styków bo zamiast logicznie wytłumaczyć to zaczęła mnie atakować że mam ją za pustą laskę gdzie przecież niczego takiego nie powiedziałem. Od tamtego czasu coraz bardziej się zastanawiam nad sensem robienia tego kroku w przód (ślubu za rok z małym hakiem). Wychodzi na to że chyba jestem dla niej tylko łatką na samotność i nagrodą pocieszenia bo do 29 rż nie udało się jej poznać kogoś w jej "typie" a jak się trafiłem ja to wzięła od niechcenia. Taka stabilność i nic więcej. Dodam że żyjemy raczej spokojnie ale to ja organizuje to życie a ona za mną podąża. Ja muszę wszystko inicjować w tym seks w którym ja mam 95% inicjatywy. Jakbym nie zainicjował to by pewnie czekała i z miesiąc. Powiecie pewnie: to porozmawiaj z nią a nie żal się na wykop. Otóż rozmawiałem z nią i ona twierdzi że jest wszystko ok i jej to pasuje kiedy ja decyduję. ALe mnie to już trochę męczy. Mam wrażenie że nie jest ze mną szczęśliwa ale nie chce być sama. Nie czuje do mnie nic wielkiego, nie pożąda mnie ale jest jej po prostu w miarę wygodnie przy mnie. A jeśli tak jest rzeczywiście to ja już wolę być sam. Tyle że ona się nigdy do tego nie przyzna.#zwiazki #tinder #relacje #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #rozowepaski

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
Kogoś w naszym typie bierze się do przelotnego romansu, a do związku wygląd niepotrzebny, bo w związku są ważniejsze rzeczy niż łóżko i pożądanie ~ różowa
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Ja też tak mam, że jest konkretny typ faceta, jakiego bym chciała (wygląd), ale ostatecznie kończę w związkach z chłopakami w nie w moim typie (do tej pory 2, mam 26 lat). W miarę rozwijania relacji, pojawiają mi się motyle w brzuchu, chłopaki wypięknieli w moich oczach, no i już nie zamieniłabym ich na chłopaka w moim typie, chyba że byłby identyczny z charakteru i ze stylu życia. A jaka jest na to szansa? 0%.Kręciłam kilka razy z chłopakami w moim typie, więc byli w moim zasięgu, ale mieli wady charakteru, których nie dawało się strawić. Chłopaki w moim typie muszą doścignąć pewne cechy mojego pierwszego chłopaka, a nie dościgali. Dopiero mój obecny, który nie był w moim typie, doścignął pierwszego.BTW ja też nie jestem w jego typie. Czasami przyznawał, że woli dziewczyny w urodzie Ariany Grande, a ja bliżej Britney Spears.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Odrzucone
Treść odpowiedzi nie jest dostępna.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clo5q512i01kj0masljh3akmx

Dodane: 25 października 2023 - 14:20:57
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy